Jak budować społeczność wokół marki by sprzedawać więcej?

Jak budować społeczność wokół marki by sprzedawać więcej?

Od zawsze wierzyłam w grupy. To właśnie w nich porusza się tematy ważne, ciekawe, nieraz intrygujące. Ufałam, że to właśnie za nimi stoi siła i patrząc na to, jak wygląda współczesny biznes – nie myliłam się. Opłaca się budować społeczność! 

Kiedy spojrzymy na najlepiej działające firmy, szczególnie te, kierujące swoją ofertę do klienta indywidualnego, to zauważymy, że wszystkie dążą do tego by budować społeczność wokół swoich produktów.

Poprzez różne aktywności starają się przyciągnąć i zatrzymać nas, jak najdłużej przy sobie. Dlaczego? Pisząc wprost – budowanie społeczności się opłaca! W tym materiale przedstawię Ci dlaczego i dam wskazówki, o czym pamiętać, kiedy będziesz tworzył własną.

Budować społeczności to znaczy przeznaczyć na to czas… dużo czasu!

Nawet bardzo dużo czasu. Nie stanie się to z dnia na dzień, tak jak z dnia na dzień nie zyskuje się przyjaciela. A często właśnie w stronę budowania tej relacji idzie tworzenie społeczności, jeżeli opieramy ją na wybranej osobie.

Patrząc na przeróżne marki zobaczymy, że w dużym stopniu kierowane są one do kobiet. Powód? Stoi za tym mnóstwo czynników, ale kluczowym wydaje się tutaj  potrzeba budowania więzi. Przynależności. Kobiety częściej przyznają się, że lubią i chcą być częścią grupy niż mężczyźni – co nie znaczy, że oni tego nie robią.

Kiedy spojrzymy na grupy na Facebooku, to od razu zauważymy, jak dużo jest tam kobiecych organizacji. Umożliwiają one rozmowę, wymianę opinii, dzielenie się swoimi przemyśleniami. Bo właśnie w ten sposób kobiety nawiązują prawdziwe relacje – rozmawiając. Im intymniejsze i trudniejsze tematy są poruszane, tym silniejsza więź się między nimi tworzy.

Potrzeba więzi jest jedną z czterech, które sprawiają, że gospodarka działa w taki, a nie inny sposób. Warto uwzględnić ją przy tworzeniu swoich kampanii komunikacyjnych.

W jaki sposób budować społeczność wokół marki?

Obserwując najróżniejsze społeczności zauważyłam, że można wyróżnić dwa modele ich tworzenia.

Pierwszy – oparty jest na personal brandingu lidera.

Drugi – gromadzi innych wokół wspólnych tematów.

Jak budować społeczność wokół marki by sprzedawać więcej

Jak powstaje pierwszy model?

Tutaj pierwsze miejsce zajmuje lider. Osoba, która swoją charyzmą, pasją i zaangażowaniem przekonuje innych do siebie, do tego w co wierzy, co jest dla niej ważne.

Taki człowiek bardzo mocno podkreśla swoje wartości i z czasem zaczyna gromadzić wokół siebie osoby, które mają podobne. Taka osoba może ich inspirować i edukować.

Ten model wiąże się także z naszym poszukiwaniem role model. Osób, które mogłyby być wzorem do naśladowania, do których można by się odnosić, za kim podążać. Nieraz taka osoba jest dla nas punktem odniesienia – „Tak, chcę być podobny do niej/niego!”.

W jaki sposób pracować nad swoim personal brandingiem by budować społeczność przeczytacie tutaj i tutaj

Im bardziej wiarygodne, spójne i ciekawe wydają się te osoby, tym liczniej przyciągają innych. Minusem takiego modelu budowania społeczności jest  tzw. “czynnik ludzki”. Z jednej strony wymóg dużej świadomości tego, że inni patrzą na to co robimy i wpadki nie zawsze mogą nam pomóc. Z drugiej strony, trzeba wyczuć moment, kiedy nie ważne jest kto jest liderem w tym projekcie. Zaczyna on żyć swoim własnym życiem. Wtedy ma on szansę przetrwać nawet bez osoby, która za nim stoi. 

Kolejnym krokiem jest rozpoznanie potrzeb powstającej społeczności. Zrozumienie ich motywacji i obaw. Wtedy już tylko maleńki krok dzieli nas od stworzenia produktu, czyli próby monetyzacji i skalowania swoich wartości.

Można zarabiać na wystąpieniach, spotkaniach, konsultacjach – jednak dopiero skala daje realne możliwości rozwoju. Spójrzcie na tzw. influencerów. Nie ograniczają się tylko do tworzenia materiałów w swoich kanałach social media, a wprowadzają produkty, które są w pierwszej kolejności adresowane do ich społeczności. I to zwykle ona jest pierwszym ich testerem, nabywcą, a następnie ambasadorem.

Ubrania, książki, restauracje, kosmetyki, biżuteria. Tych produktów jest naprawdę dużo. Im dłużej się temu przyglądam, tym bardziej zastanawiam się co sprawia, że produkt się przyjmie.

Jak budować społeczność wokół marki by sprzedawać więcej

Dla mnie genialnym przykładem jest Anna Lewandowska. Mistrzowsko prowadzi swoją społeczność z zespołem. W KRS znalazłam informacje o sześciu spółkach, ale produktów ma dużo więcej. To, co bardzo rzuca się w oczy to spójność i komplementarność tego, co wprowadza. Przekąski, kawiarnia, centrum sportowe, wyjazdy i obozy sportowe, aplikacja treningowa, ubrania i dodatki dla dzieci, a ostatnio także własne kosmetyki. Nic dziwnego, że Magazyn “Wprost” w tym roku jej majątek wycenił na 231 milionów złotych.

Można domniemywać, że małżeństwo jej pomogło. Na pewno dało zupełnie inny start. Jednak jest mnóstwo znanych żon piłkarzy, a nie odniosły takiego sukcesu biznesowego. W moim odczuciu nie budują społeczności wokół siebie, jak wspomniana wyżej Anna, której wyniki finansowe mówią same za siebie.

Drugi model budowania społeczności

Nie skupia się ona bezpośrednio na człowieku, który niczym słońce przyciąga inne planety krążące wokół niego. Tutaj ważny jest temat i istotne zagadnienie dla wybranej grupy.

To podejście bardzo mocno sprawdzi się w biznesie typu B2B. Kluczem jest zdefiniowanie problemów interesującej nas grupy i przygotowanie takiego produktu, który będzie na nie odpowiadał.

Może nim być wydarzenie, które zorganizujesz, książka, ebook. Cokolwiek, co uznasz za najlepsze w danej sytuacji.

Jedną z takich społeczności tworzyliśmy dla Hubraum – szczegóły poznacie tutaj.

Temat, jak budować, rozwijać i tworzyć produkty wokół społeczności jest mi szczególnie bliski, dlatego pewnością będę go rozwijać na stronach tego bloga. Jeżeli myślisz o tym dla swojej firmy – napisz. Postaram Ci się pomóc.

 

Ostatnie wpisy

Jak komunikować światu produkty hardware’owe?

Jak komunikować światu produkty hardware’owe?

Produkty hardwarowe kojarzone są z rzeczami mocno skomplikowanymi, technicznymi i niedostępnymi dla każdego. Oczywiście oferta jest dopasowana do odpowiedniej grupy docelowej, ale jak trafić do innych potencjalnych klientów? W jaki sposób komunikować rzeczy z pozoru trudne? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w tym wpisie. 

Od ponad 10 lat pracuję w branży nowych technologii. Przez ten czas spotkałam się z wieloma sytuacjami komunikacyjnymi. Właśnie w ten sposób powstał pomysł na stworzenie serii artykułów o tym, jak zacząć komunikację wybranych rozwiązań i w jaki sposób wykorzystać to, co jest w nich jest najbardziej fascynujące. Liczę też na to, że wyciągniesz z moich wskazówek jak najwięcej, a zastosowanie ich pomoże Ci w codziennej pracy.

Serię tę otwieram rozwiązaniami opartymi na hardwarze, gdzie firma sprzedaje namacalne produkty. Mogą to być: zegarki, czujniki, roboty czy drony. Dodatkowo załóżmy, że organizacja posiada oprogramowanie, które przesyła, analizuje i gromadzi konkretne dane. Nieważne jest teraz czy sama je napisała, czy korzysta z dostępnych rozwiązań typu open source.

Krok pierwszy: Zdecyduj, co tak naprawdę sprzedajesz

Zauważyłam, że największym problemem w komunikacji rozwiązań opartych o hardware jest to, że jej przygotowaniem zajmują się osoby, które często te rozwiązania tworzyły. Osoby posługujące się zaawansowanym, technicznym językiem. Mało zrozumiałym dla mniej wtajemniczonych.

Bardzo łatwo rozpoznać takie materiały. Na stronie internetowej, w ofertach widzimy jakie produkt ma parametry, z jakich elementów został przygotowany, natomiast mniej uwagi poświęcone jest temu, jak on działa.

Jeżeli taką treść stosujemy w komunikatach B2B, to druga strona nie widzi we współpracy korzyści biznesowych. Brakuje odpowiedzi na najważniejsze pytanie, dlaczego ktoś powinien go kupić?

Odpowiedz sobie na pytanie, co naprawdę sprzedajesz? Technologię czy zmianę szybkości pracy, którą ona powoduje?

Jak komunikować światu produkty hardware

 

Krok drugi: Bądź pewny kim jest odbiorca Twojego produktu – kto go kupuje?

Czy Twoim klientem jest osoba, która doskonale porusza się w meandrach rozwiązań technologicznych czy przeciętny „Kowalski”, który wie, że ma pewien problem, a Ty mógłbyś go rozwiązać?

Współcześni przedsiębiorcy mają mnóstwo obszarów do nauki. Stale muszą podnosić swoje kompetencje. Jeżeli stworzysz czytelne, proste w przekazie informacje, które od razu wyjaśnią, jak to rozwiązanie może im usprawnić czy przyspieszyć procesy w firmie – z pewnością zwiększy to Twoją konkurencyjność na rynku.

Krok trzeci: Wybierz narzędzia, by jak najlepiej wyjaśnić funkcjonalności produktu

Często rozwiązania, które oferują nasi klienci są totalną rewolucją. Zmieniają sposób w jaki żyjemy i wykonujemy pewne czynności. Podobnie jest, kiedy produkt wkracza z rozwiązaniem do branży, która dotychczas miała mało do czynienia z innowacjami.

Przy każdym z tych przykładów bardzo mocno, jako narzędzie do komunikacji polecamy film. Video w promocji ma mnóstwo zalet. Skraca czas potrzebny na wyjaśnienie, w jaki sposób działa technologia. Dobrze nagrany materiał pomaga przedstawić możliwe zastosowania, edukuje o funkcjonalnościach i odpowiada na najczęściej zadawane pytania.

Pozwala przede wszystkim na oszczędność czasu, którego chyba nikt z nas dziś nie ma w nadmiarze.

Ciekawą formą jest także animacja. Również stosowaliśmy ten rodzaj przekazu:  

Krok czwarty: Podejdź kreatywnie do komunikacji w mediach

Hardware ma tę przewagę nad software’m, że można go dotknąć, zobaczyć jak działa. W przypadku tego drugiego często zdajemy się na wyobraźnię, jak oprogramowanie może nam pomóc. Namacalność, to dla mnie największa siła w komunikacji hardware’u.

W przypadku współpracy z mediami możemy im taki produkt wysłać. Na blogu Come Creations Group przeczytasz o jednej z ciekawszych i bardziej wymagających akcji, jaką przeprowadziliśmy.

Możesz zorganizować konferencję prasową, na której pokażesz w kreatywny sposób jak działa Twój robot. Stworzysz wirtualną mapę, po której dziennikarze będą się przemieszczać podążając za wysyłanymi przez czujniki sygnałami.

Pomysły można by mnożyć. Sęk w tym, żeby nie patrzeć w takiej sytuacji na swój produkt dosłownie. Czasem warto jest wyjść z oczywistego zastosowania i dla wzbudzenia zainteresowania, poszukać mniej przewidywalnego, a bardziej zaskakującego rozwiązania.

Jak komunikować światu produkty hardware

Krok piąty: Nie bój się targów – miej pomysł

Targi to moment, który twórcy hardware’u mogą potraktować jako swoje prawdziwe święto. O tym, jak przygotować się do udziału w targach pisałam tutaj.

Mając namacalny produkt już tylko wyobraźnia Cię ogranicza. Może Twój robot będzie podawał długopisy i notesy? Inny przyniesie wizytówki lub zaprosi na kawę?

Wszystko zależy od czasu, jaki masz na przygotowanie się do takiego wydarzenia i pomysłu. Reszta jest głównie kwestią egzekucji.

Jak komunikować światu produkty hardware

Krok szósty: Działaj!

Z komunikacją jest często jak z modelem biznesowym. Trzeba testować różne podejścia, narzędzia i metody.

Niestety nie ma tutaj gotowych rozwiązań, które zawsze i wszędzie tak samo się sprawdzają. Za każdym razem jest inny czas, inna grupa docelowa, inna sytuacja biznesowa na rynku. Najważniejsze to działać i wyciągać wnioski.

Zwracaj uwagę, która z form opowiadania o produkcie wzbudza największe zainteresowanie? Zobaczysz, gdzie najlepiej inwestować dodatkowe środki. Kto najczęściej pyta się o możliwe wdrożenia? Przekonasz się, kogo interesuje tak prowadzona komunikacja. Na co najbardziej zwracają uwagę klienci? To trzeba uwypuklić i podkreślić.

Analizuj i wyciągaj wnioski. Działaj! Powodzenia.

A jeżeli szukasz kogoś, kto Ci w tym pomoże lub przejmie obowiązki komunikacyjne na siebie – napisz do mnie 🙂

 

 

 

 

 

Ostatnie wpisy

Stwórz swoją markę osobistą! Ale jak znaleźć na to czas?

Stwórz swoją markę osobistą! Ale jak znaleźć na to czas?

Od początku swojego życia zawodowego borykam się z ciągłym brakiem czasu. Tyle rzeczy mnie ciekawi i tyle bym spróbowała, że zwykle jestem w biegu. Jeszcze kilka lat temu wydawało mi się, że niemożliwe jest, abym była w stanie wykonać więcej obowiązków, a przy tym jeszcze trenować i znaleźć czas na życie prywatne. Co dopiero mówić o kolejnym wyzwaniu, czyli promowaniu swojego wizerunku. Nierealne! 

Minęło kilka lat, a ja znalazłam czas nie tylko na wszystkie powyższe czynności i programy rozwojowe, ale także wyjazdy. Jak? Już Wam piszę. 

Świadomość i umiejętność zarządzania sobą w czasie nie przyszła nagle. Dużo czytałam książek o tej tematyce, publikacji i testowałam najciekawsze rozwiązania na sobie. Z promowaniem marki osobistej wstrzymywałam się długo. Moi znajomi namawiali mnie kilka miesięcy, no dobrze może kilka lat na to, abym w końcu zaczęła dzielić się swoją wiedzą szerzej. W końcu przemogłam się i zaczęłam działać.

Szczerze, to chyba dopiero teraz znajomi wiedzą czym się zajmuję i zaczynają rozumieć moją pracę ;). Znacie to uczucie?

No właśnie. Metody i systemy, które przyjęłam do zarządzania sobą w czasie, wprowadziłam do strategii marki osobistej. W pierwszej kolejności musiałam wyzbyć się uczucia, że to co wiem jest takie oczywiste. Jak się okazuje nie dla wszystkich. Każdy ma swoje specjalizacje i będąc tak mocno zaangażowanym w swoją pracę tracimy z oczu tego świadomość. Więcej o tym pisałam w tekście Klątwa wiedzy w praktyce.

Pracując w danej branży kilkanaście lat ma się wrażenie, że otoczenie zmienia się wraz z nami i każdy rozróżnia VR od AR, orientuje się w tematyce innowacji i robotyce. Ale jakby się nad tym zastanowić to cóż. Jednak tak nie jest.

Ale po kolei. Jak zacząć dbać o swoją markę osobistą i zautomatyzować ten proces?
Stwórz swoją markę osobistą! Ale jak znaleźć na to czas

#1 Social Media, niech żyją!

Myślisz o Facebooku, Instagramie, Linkedin i nie wiesz jak to wszystko pogodzić? Jak zorganizować cały proces, kiedy publikować, jakie treści wybrać? Masz bardzo mało czasu w ciągu dnia? Wybierz na początku JEDEN kanał, który jest Ci najbliższy. Pamiętaj, że lepiej prowadzić jeden w 100% niż 3 jakoś tam.

Chcesz przybliżyć osobom z branży w czym jesteś najlepszy, co dzieje się w Twojej firmie, czego poszukujesz?

Wybierz LinkedIn. Obecnie jest to najbardziej biznesowe narzędzie, które mocno zyskuje na popularności. Usiądź na kilka minut i zaplanuj, jak chcesz, aby inni Cię postrzegali. Poświęć godzinę na przygotowanie sobie postów na cały miesiąc! Jeżeli nie byłeś aktywny wcześniej załóż, że post będzie pojawiał się raz w tygodniu. Może on dotyczyć Twoich spotkań, pracy, aktualności w firmie. To tylko 4 posty do zaplanowania! Obecnie LinkedIn woli, jak jest ich więcej, ale na początek lepiej opublikować ich tyle, niż zatrzymać się na dotychczasowym zeru lub bardzo nieregularnej ilości.

Działaj aktywnie

Podczas porannej szybkiej kawy otwórz prowadzony przez siebie kanał social media. Wybierz profile, dodaj interesujacych Cię znajomych, zaobserwuj kanały, które są zbliżone do Twojej tematyki i… komentuj, polecaj, udostępniaj. Przeznacz na to chociaż te kilka minut w ciągu dnia. Bądź systematyczny, a przybliży Cię to do planowanego celu.

#2 Skup się na jednej rzeczy

Ale, jak faktycznie to zrobić skoro masz dziesiątki zaległych zadań na liście? Też zadawałam sobie to pytanie. W końcu postanowiłam, że odcinam wszelkie rozpraszacze, wyłączam maila, wyciszam telefon. Zajmuję się tylko i wyłącznie daną rzeczą. W efekcie zauważyłam znaczną różnicę w efektywności i wydajności. Coś co kiedyś robiłam cały dzień, bo non stop inne rzeczy odwracały moją uwagę, teraz robię w znacznie krótszym czasie. Czasami nawet w kilka minut.

#3 Kilka minut dziennie

Tak jak pisałam wcześniej, nie musisz poświęcać na prowadzenie kanałów trzech godzin dziennie, bo wiesz, że nie znajdziesz aż tyle czasu. Wyrób sobie nawyk – codziennie, o godzinie 8:00 przejrzę prasówkę i odpowiem na komentarze. Masz na to na przykład 20 minut. I trzymaj się tego. Cały czas. Tak już mamy, że niezależnie ile czasu zaplanujemy na dane zadanie (bądź spotkanie), to zajmie nam ono cały zaplanowany czas.

#4 Czuj się dobrze

Przy temacie promocji marki na początku naszym klientom wydaje się, że muszą kogoś udawać. Wyjść z zaplecza, odegrać rolę gwiazdy. Być perfekcyjnym w każdym calu. Co jest jednak najważniejsze? Aby być sobą, być szczerym w swojej komunikacji. Ludzie to bardzo szybko będą w stanie wyczuć.

Dalej nie wiesz, jak przekuć plany w rzeczywistość? Nie wiesz, jak zacząć, co zrobić, jak to zorganizować? Napisz do mnie, chętnie pomogę 😉

W kolejnych częściach poruszę temat tworzenia artykułów eksperckich, mediów i promocji wizerunku pod innym kątem.

Ostatnie wpisy

Jak przygotować się do udziału w targach?

Jak przygotować się do udziału w targach?

Jesienią i wiosną odbywa się prawdziwe szaleństwo konferencyjno-targowe. To wyjątkowy czas, który umożliwia nam zaprezentowanie, czym zajmujemy się na co dzień, ukazania metod pracy oraz przekazanie doświadczenia innym. To okazja do pozyskania nowych klientów i partnerów biznesowych. Jak przygotować się do udziału w targach i maksymalnie wykorzystać ten czas, kiedy rozwijasz swoją technologię?

W pierwszej kolejności najważniejszy jest wybór wydarzenia. Polska czy zagranica. Jeżeli inny kraj niż ojczysty, to czy firma jest gotowa na to, by pokazać się na rynkach międzynarodowych? Pytań w związku z wyborem targów jest całe mnóstwo, jednak zachęcam do tego, by odrobić pracę domową.

Poziom satysfakcji tak wizerunkowej, jak i finansowej, zależy od tego, jak dużo czasu poświecisz na przygotowanie odpowiedzi. Poniżej dzielę się z Tobą moją check-listą, która mam nadzieję pomoże Ci w podjęciu decyzji o udziale i wyborze odpowiednich targów:

  1. Czy jesteśmy gotowi, żeby pozyskać nowych klientów?
  2. Czy zespół, który jedzie na targi składa się z osób, które potrafią opowiedzieć o technicznych aspektach produktu oraz osób, które rozumieją technologię i potrafią przedstawić jej biznesowe zastosowanie?
  3. Czy potrafią opowiadać o produkcie nie tylko w języku polskim, ale także w języku angielskim? Może w jeszcze innych? Na targach we Włoszech, w pierwszej kolejności rozmowy mogą rozpocząć się w tym języku. Warto wziąć to pod uwagę.
  4. Czy mamy pomysł na aranżację stoiska? Sam stand i roll-up to nie jest nic wyróżniającego, często działa wręcz zniechęcająco. Zupełnie nie przyciąga uwagi.
  5. Czy mamy pomysł, jak przyciągnąć osoby, które nas nie znają na stoisko? Co będzie się na nim działo?
  6. Czy poinformowaliśmy klientów i partnerów biznesowych o tym, że będziemy na danym wydarzeniu? Może będzie to okazja do spotkania się i poszerzenia współpracy?
  7. Czy zdefiniowaliśmy po czym poznamy, że udział w tym wydarzeniu był udany? (argument, że spłyną zapytania to za mało. Zdefiniuj realnie ile chciałbyś tych zapytań, a później policz ile faktycznie kosztowało Cię ich pozyskanie).
  8. Czy marketing współpracuje ze sprzedażą na tyle dobrze, że pracujące tam osoby umieją przekazać informacje o potencjalnych zainteresowanych współpracą firmach?
  9. Czy masz wybrane osoby, które będą kontaktowały się z nowymi klientami?

Zespół to podstawa na targach

Targi, to przede wszystkim spotkanie człowieka z człowiekiem. Lokalizacja naszego stoiska jest szalenie ważna. Pomysł na aranżację całej przestrzeni także. Jednak to zespół, który pojedzie reprezentować firmę będzie najważniejszy.

Nawet najlepsza lokalizacja i najkreatywniejsze pokazanie się nie da tyle, co odważny i otwarty na ludzi zespół. Dlaczego? Specjaliści, którzy wstydzą się podejść i zagadać obcą osobę, zachęcić ją do odwiedzenia Twojego stoiska niewiele wskórają.

Idealny zestaw cech osobowościowych pod targi, to osoby komunikatywne, ciekawe innych, wesołe, lubiące ludzi i rozmowę z nimi. Dla których będzie to dobra zabawa, a nie męczarnia, w trakcie której muszą się stale uśmiechać.

Powyższe pytania wyraźnie wskazują, że na targach powinny reprezentować nas osoby, które doskonale znają technologie, a także takie, które rozumieją biznes.

Podczas wydarzenia z pewnością będzie mnóstwo wielbicieli technologii i fanów najbardziej skomplikowanych rozwiązań. Nie zabraknie także tych, którzy będą bardziej zorientowani na biznes i jego rozwój. Nie każdy łączy wiedzę z tych obu obszarów, dlatego warto wybrać takie osoby, które będą się w tym zakresie uzupełniać.

Konferencje i wydarzenia towarzyszące

Targi, to prawdziwe święto dla danej branży. Pod jednym dachem nie tylko można spotkać firmy, które ją tworzą. Można także posłuchać ciekawych wystąpień, wziąć udział w warsztatach czy panelach dyskusyjnych. O tym, jak się do tych ostatnich przygotować pisałam Panele dyskusyjne – jak wykorzystać ich potencjał.

Często taka konferencja to świetna okazja, żeby podzielić się wnioskami z wdrożenia, obserwacjami czy wyciągniętymi lekcjami. Właśnie wtedy mamy szansę zaprosić do odwiedzenia naszego stoiska i zachęcić do lepszego poznania naszej pracy, potencjalnych klientów. Warto zaproponować wystąpienie takiej osobie, która zaprezentuje firmę z jak najlepszej strony. Idealnie gdyby była ona przeszkolona z wystąpień i dobrze czuła się w tej roli.Jak przygotować się do udziału w targach

Jeżeli w wydarzeniu weźmie udział więcej osób warto podzielić, kto, gdzie idzie. Jedna osoba dołączy do warsztatów, ponieważ interesuje się poruszanym tematem, ktoś inny chce zobaczyć o czym będzie mówiła konkurencja, a trzeci reprezentant odwiedzi poszczególne stoiska i poszuka partnerów.

Oczywiście role można przydzielić na miejscu. Jednak wcześniejsze zaplanowanie i podzielenie się tym, co, kto robi i kiedy, pozwoli zapanować nad zespołem na stoisku. Unikniemy sytuacji, w której nagle nie będzie przy nim nikogo.

Targi mogą okazać się bardzo dobrym narzędziem sprzedażowym i promocyjnym. Odpowiednie przygotowanie do udziału w nich, zaplanowanie tego, jak się pokażecie, co będziecie mówić, jak się wyróżnicie to klucz do Waszego sukcesu. Im lepiej zaplanujecie całą komunikację przed, tym bardziej będziecie zadowoleni z pracy podczas i po wydarzeniu.

Ostatnie wpisy

Skuteczna komunikacja e-commerce w mediach krok po kroku

Skuteczna komunikacja e-commerce w mediach krok po kroku

Tworzysz swój sklep lub rozwiązanie dla e-commerce. Godzinami ustalasz, co to będzie i jak wspaniałe efekty przyniesie. W końcu jest upragniona publikacja produktu w sieci i… cisza.

 

Rozwiązanie, które kosztowało Cię tyle czasu i energii, nagle nie znajduje tak szybko i tak dużo zainteresowanych. Podstawowym błędem może być brak przygotowanej komunikacji, czyli języka korzyści dla potencjalnych klientów, oraz planu marketingowego i PR-owego.

Jeżeli rozwijasz się i działasz w branży e-commerce i kierujesz swoje rozwiązania do klientów B2B, ten artykuł kieruję szczególnie do Ciebie.

Czy komunikacja to trudna sztuka?

Zaczynając pracę nad komunikacją swoich produktów, zadaj sobie pytanie, co chcesz osiągnąć i po czym poznasz, że osiągnąłeś cel. Może potrzebujesz tej komunikacji, by znaleźć inwestora, zwiększyć sprzedaż albo po prostu zaistnieć w świadomości rynku. Dlaczego to takie ważne? Znam bardzo dużo przedsiębiorców, którym zależało na tym, aby pisały o nich media. Następnie pojawiły się artykuły w prasie, wypowiedzi w radio, niekiedy nawet występy w telewizji, ale gdy podczas spotkań pytałam, jak idzie rozwój firmy, odpowiedź padała najczęściej, że średnio…

I tu trzeba sobie zadać pytanie, dlaczego tak się dzieje? Pierwsza rzecz, o której powinniśmy pamiętać, to to, że komunikacja nie daje efektów od razu. Jest to budowanie wizerunku firmy oraz edukowanie potencjalnych klientów, do czego służy nasz produkt, do kogo jest kierowany i jaki problem rozwiązuje. Owszem, nieraz jest tak, że ktoś przeczyta artykuł o nas i od razu napisze, że jest zainteresowany współpracą, bo właśnie tego potrzebował. Zwykle jednak potrzeba więcej czasu, aby skala działań dała efekty.

Kolejną rzeczą jest określenie mierników, które pozwolą nam na określenie, czy komunikacja przynosi oczekiwane rezultaty. Często zdarzają się sytuacje, że przedsiębiorcy są tak podekscytowani, że media interesują się ich działalnością, że zapominają o celu komunikacji. Koncentrują się głównie na ilości publikacji w mediach.

Takim miernikiem może być m.in. zwiększony ruch na stronie www, zapytania dotyczące możliwości przetestowania naszego rozwiązania czy zaproszenia do współpracy.

Gdzie znajdę klientów?

Jeżeli już określisz nasze cele, następnym krokiem jest przygotowanie odpowiedniej listy mediów, w których chcesz się pokazać. Ale to nie koniec. Przygotuj także listę wydarzeń oraz innych miejsc, gdzie możesz opowiedzieć o swoim projekcie. I tu mała podpowiedź: jeżeli oferujesz swoje usługi dla klientów biznesowych, mediami, w których warto się pokazać, są m.in. Puls Biznesu, Bankier, Magazyn E-commerce czy Money.pl. Jest ich oczywiście znacznie więcej, więc wybór powinien zależeć od tego, które z nich czyta Twoja grupa docelowa i jakiego rodzaju usługę czy produkt oferujesz.

Kiedy już wiesz, jakie media są dla firmy odpowiednie, przed Tobą analiza tego, co o branży, w której działasz, już dotychczas zostało napisane. Może konkurencja już się tam pojawiła? Jeżeli tak, zobacz, w jaki sposób przedstawiane było ich rozwiązanie, nad czym skupiono się w artykule i co zwróciło uwagę dziennikarzy. To bardzo ważna analiza, która prowadzi nas do kolejnego punktu.

Skuteczna komunikacja e-commerce w mediach krok po kroku

O czym chcę mówić?

Pewnie odpowiesz – o swoich produkcie. Jednak ja od razu powiem, że w przypadku współpracy z dziennikarzami, tak prosto nie jest. Jeżeli chciałbyś opowiadać tylko o tym, co robisz, to masz jak w banku, że od razu skierują Cię do działu reklamy. Sukces zależy teraz od konkretnej wiedzy na temat potrzeb dziennikarzy.

 Jak znaleźć dziennikarzy?

 Jeżeli samodzielnie chcesz rozpocząć przygodę z komunikacją firmy, to po tym, kiedy wybierzesz już media i zobaczysz, jak piszą o interesującym Cię temacie, sprawdź, kto jest autorem tych tekstów. Zwykle artykuły są podpisane imieniem i nazwiskiem oraz często znajduje się tam kontakt do dziennikarzy.

Cel jest jeden – chcemy pokazać Ciebie, Twoją firmę w e-commerce czy technologie, a można to zrobić na kilka różnych sposobów.

  1. Notatki prasowe – to materiały przedstawiające najczęściej jakąś aktualną sytuacją, wdrożenie, wprowadzenie nowej funkcjonalności itp. Takie treści zwykle są wysyłane do szerszego grona wybranych dziennikarzy zajmujących się tematyką, której one dotyczą.

Czego konkretnie mogą dotyczyć notatki prasowe? Mogą mówić o otwarciach nowych biur i zatrudnianiu dużej liczby pracowników, zmianach personalnych na wyższych stanowiskach firm, pozyskanych znacznych środkach, ciekawych współpracach, ekspansji międzynarodowej, ważnych wydarzeniach branżowych czy nowych wdrożeniach z obszaru e-commerce itp.

  1. Raporty i opracowania – dane, analizy, liczby… – tego stale potrzeba w świecie mediów. Jeżeli Twoja technologia pozwala na stworzenie raportu obrazującego zmianę w świecie e-commerce, której może jeszcze nie jesteśmy świadomi, albo na pokazanie naszych zachowań zakupowych, które do tego w ciekawy i merytoryczny sposób zanalizujecie, to możesz liczyć na większe zainteresowanie dziennikarzy tą tematyką.

Ogólniki, zdania typu „wydaje się nam, chyba” nie są ani ciekawe, ani nic nie wnoszą. Materiały, w których faktyczne przedstawimy, jak rozwija się nasz biznes, zyskają znaczące zainteresowanie mediów.

  1. Dedykowane treści – media stale poszukują ekspertów, którzy mogliby podzielić się swoją wiedzą oraz praktycznym podejściem, pokazać pewne tendencje, przedstawić trendy oczami praktyka. Nieraz są to także felietony obrazujące kierunki rozwoju, które zauważasz, a które mogą pomóc innym w biznesie. Tym właśnie są dedykowane artykuły, wypowiedzi, opracowania.

Do tej kategorii dodałabym dwie dodatkowe, które omawiam poniżej.

  1. Podejście od ogółu do szczegółu – zakłada, że przedstawiasz, w jaki sposób np. sztuczna inteligencja zmienia nasze zachowania zakupowe. Opowiadasz o kierunkach rozwoju, przedstawiasz, co wiąże się z takimi zmianami. Bardzo rzadko będziesz mógł opowiedzieć o swoim produkcie. „Szczegółem”, o którym myślę w tym momencie, jest podpisanie Ciebie z imienia i nazwiska oraz podanie nazwy firmy, którą reprezentujesz.
  2. Podejście od szczegółu do ogółu – media, szczególnie te wyspecjalizowane w danej tematyce, bardzo lubią case study. Wtedy, przedstawiając jedno z wdrożeń, masz szansę na zaprezentowanie swojej wiedzy, doświadczenia i technologii, na której pracujesz. Ważne jest, żebyś pamiętał o danych liczbowych oraz o wnioskach, najlepiej takich pokazujących jasne i ciemne strony konkretnego wdrożenia – co zrobiłbyś następnym razem inaczej, jakie sam dałbyś rady dla kolejnych takich sytuacji itp.

Nie możemy jednak zapominać o tym, że treści, które przekazujesz, w pierwszej kolejności muszą być dla dziennikarzy ciekawe. Muszą one budzić zainteresowanie, edukować, sprawiać, że czytelnicy wybranych tytułów będą z chęcią nie tylko je czytać, ale także udostępniać swoim znajomym!

Follow-up

Dzień, może dwa, po wysłaniu materiału dobrze jest skontaktować się z dziennikarzami, którym wysyłaliśmy notatki prasowe czy opracowane raporty. Każdego dnia otrzymują oni setki maili od innych podmiotów, podobnie chętnych do pokazania swojej pracy. Im lepsze masz relacje z nimi, tym szybciej i łatwiej rozwijać się będzie współpraca. Na to wszystko potrzeba jednak czasu.

Kij zawsze ma dwa końce i dziennikarz również może czegoś chcieć od nas, np. potrzebować wypowiedzi bądź komentarza w interesującym go temacie. Nie radzę zwlekać z odpowiedzią, ponieważ jeśli nie zrobimy tego my, to znajdzie się ktoś inny. Odradzam także pośpieszanie pracowników mediów. Zbyt natarczywy kontakt może odwrócić się przeciwko nam. Temat, który proponujemy, w danym momencie może nie być dla niego atrakcyjny, ale to nie znaczy, że np. za jakiś czas nie będzie. W przypadku pracy na zasadach redakcyjnych, niestety, to Ty musisz się dostosować. Jeżeli natomiast pilnie potrzebujesz publikacji, rozważ działania komercyjne i zapłać za publikację artykułu.

Skuteczna komunikacja e-commerce w mediach krok po kroku

Kiedy rozpocząć komunikację w e-commerce?

Jaki moment na start komunikacji produktu jest najlepszy? Odpowiedź pewnie Cię nie ucieszy, bo nie można go określić precyzyjnie. Zależy on bowiem od tego, jakiego rodzaju rozwiązanie oferujesz, jak dużą masz konkurencję w tym obszarze i czy media już o niej pisały oraz na jakim poziomie zaawansowania jest Twój projekt.

Współpraca z mediami w e-commerce to zadanie wymagające, ale dające znaczące szanse na rozwój biznesu. Wymaga dokładnej analizy branży, znajomości specyfiki pracy dziennikarzy i czasu. Taka praca pozwala na budowanie trwałych relacji z mediami, które potem zaowocują rozpoznawalnością i budowaniem stabilnej, wiarygodnej marki.

Najważniejsze pytania, jakie warto zadać sobie przed startem komunikacji:
  1. Do kogo mówię?
  2. Kiedy powinienem zacząć komunikację?
  3. Gdzie powinienem się pojawić z moim komunikatem (jakie media, wydarzenia itp.)?
  4. Jak powinienem mówić o swoim produkcie?
  5. Dlaczego produkt jest wart uwagi?
  6. Co zyska czytelnik, korzystając z naszego produktu?

 

Artykuł ukazał się w Magazynie E-commerce kwiecień-maj 2019 Nr 2 (5)/2019

Ostatnie wpisy