Health Tech of the Week: Gdy każda tabletka ma znaczenie. Smart Pharma Optimizer chroni pacjenta przed sumą drobnych błędów

Health Tech of the Week: Gdy każda tabletka ma znaczenie. Smart Pharma Optimizer chroni pacjenta przed sumą drobnych błędów

Dzisiejszym bohaterem cyklu Healthtech of the Week jest projekt, który już kiedyś pokrótce opisywaliśmy w naszym cyklu. Niemniej, rozwinął się na tyle, że został doceniony podczas tegorocznej edycji konkursu MCSC od IMiD. Dostrzega on problem, jakim jest polipragmazja. To narastające kliniczne i organizacyjne wyzwanie, które kosztuje szpitale miliony, a pacjentów naraża na realne ryzyko powikłań. Dziś ponownie Pharmdiver i ich Smart Pharma Optimizer, który buduje technologię zdolną nie tylko wychwycić sumujące się działania niepożądane leków, lecz także zmniejszyć stres personelu i poprawić jakość terapii.

 

W centrum filozofii Pharmdiver stoi pacjent, szczególnie ten starszy, który najboleśniej odczuwa konsekwencje wielolekowości. W Polsce co trzeci senior przyjmuje jednocześnie wiele preparatów, tworząc trudną do ręcznego przeanalizowania sieć interakcji. Smart Pharma Optimizer ma być narzędziem, które pozwala wreszcie wyjść poza doraźne decyzje terapeutyczne.

Jednym z najgroźniejszych mechanizmów w polifarmakoterapii są kaskady preskrypcyjne. To sytuacje, w których działanie niepożądane jednego z leków bywa błędnie interpretowane jako nowa choroba i leczone kolejnym preparatem. System analizuje terapię w całości, wskazując, gdzie łańcuch zdarzeń wymyka się logice klinicznej.

– Naszym priorytetem jest nie tylko diagnostyka interakcji, lecz realne przerwanie błędnego koła, które potrafi latami pogarszać stan pacjentów. Rozwiązujemy często pomijane, a krytyczne problemy, takie jak ryzykowne kruszenie leków przy karmieniu przez sondę czy niewłaściwe łączenie leków z posiłkami. Są to błędy, które mogą całkowicie zniweczyć efekt leczenia, a które można prosto zredukować do minimum – tłumaczy Aleksandra Pypeć, Director of Strategic Hospital Development and Government Relations.

Graf zamiast listy, czyli jak działa analiza sumujących się działań niepożądanych

Większość narzędzi dostępnych na rynku analizuje pary leków. Twórcy idą dalej i wykorzystują do tego analizę grafową całego koszyka leków pacjenta. System wizualizuje i kwantyfikuje skumulowane ryzyko powikłań takich jak krwawienia, arytmie czy reakcje metaboliczne, a następnie dopasowuje ocenę ryzyka do cech chorego, uwzględniając wiek, płeć oraz choroby współistniejące.

Takie podejście oznacza, że lekarz nie dostaje kolejnej listy ostrzeżeń, lecz spersonalizowaną mapę zagrożeń, z którą może pracować jak z klinicznym GPS-em. To nowa jakość, a zwłaszcza w placówkach mierzących się z konsekwencjami wielolekowości i rosnącą presją akredytacyjną.

Szpitale uczą się mówić otwarcie o problemach związanych z podawaniem leków. Kruszenie tabletek, podawanie ich przez sondę, łączenie z posiłkami o niewłaściwym składzie. To drobne czynności, które potrafią wyzerować skuteczność leczenia lub doprowadzić do poważnych powikłań. A Smart Pharma Optimizer automatyzuje te procesy, podpowiadając farmaceutom i pielęgniarkom, co można podzielić, pokruszyć, zamienić lub podać inaczej. System uwzględnia również wiedzę spoza ChPL; tę ukrytą w specjalistycznych podręcznikach, do których personel zwykle nie ma czasu sięgać.

 

Kliniczny radar w czasie rzeczywistym

W obiegu informacji o bezpieczeństwie farmakoterapii liczy się czas reakcji. Twórcy postawili na dwa elementy: czytelną wizualizację oraz integrację z bieżącymi komunikatami URPL. Mapa ryzyk pozwala w kilka sekund ocenić, czy działania niepożądane mają charakter utrudniający życie, czy realnie zagrażają bezpieczeństwu pacjenta. To narzędzie, które może zmienić sposób, w jaki prowadzi się proces decyzyjny przy łóżku chorego.

Zespół zapowiada także rozbudowę systemu o alerty GIF oraz dane o lekach zagrożonych brakiem dostępności. Cel jest prosty: pacjent nie może wychodzić ze szpitala z receptą, której nie da się zrealizować. Bo jak podkreślają innowatorzy, największą barierą we wdrażaniu medtechu w szpitalach pozostaje zmęczenie personelu kolejnym oprogramowaniem. Dlatego Smart Pharma Optimizer działa jako niewidzialna warstwa analityczna, wpięta przez REST API w istniejące systemy, bez wymuszania nowych interfejsów i dodatkowego klikania.

To podejście przyciągnęło uwagę dyrektorów szpitali podczas konkursu MCSC Hospital Leadership Innovation. 

Szpitale chcą narzędzi, które chronią ludzi, a nie generują tabele

Zespół Pharmdiver nie kryje zaskoczenia skalą oczekiwań wobec technologii, które realnie odciążają personel. Byli przekonani, że organizatorzy konkursu będą celowali w rewolucyjne odkrycia kliniczne, ale odpowiedź szpitali okazała się głębsza, a przede wszystkim bardzo ludzka. Spodziewali się rozmów o kosztach, procesach, harmonogramach. Tymczasem usłyszeli przede wszystkim historie o zmęczeniu, odpowiedzialności i potrzebie wsparcia personelu w krytycznych momentach.

– Dyrektorzy nie szukali kolejnego skomplikowanego systemu. Szukali narzędzia, które zdjęłoby z personelu choć część stresu. Szczególnie poruszająca była reakcja na nasz moduł dekompozycji leków. Wydawało nam się, że jest to zagadnienie niszowe, techniczne. Okazało się jednak, że problem bezpiecznego podawania leków przez sondę czy PEG jest palącą, codzienną bolączką na oddziałach intensywnej terapii, neurologii czy geriatrii. Zrozumieliśmy, że nasza technologia to nie tylko algorytm, a cyfrowy asystent, który w środku nocy daje zmęczonej pielęgniarce pewność, że postępuje właściwie – wyjaśnia Marta Jasiewicz, CEO&Founder.

Pharmdiver nie ukrywa, że ich ambicją jest stworzenie najbardziej kompletnego narzędzia bezpieczeństwa farmakoterapii w Polsce. Kolejnym etapem jest zbudowanie bazy interakcji lek–choroba oraz algorytmów oceniających wpływ wydolności nerek i wątroby na terapię, a więc przejście od bezpieczeństwa leków do bezpieczeństwa klinicznego pacjenta.

Sztuczna inteligencja? Twórcy mówią o niej ostrożnie, ale z pewną pewnością siebie. Jej rola będzie rosła, jednak zawsze w parze z wiedzą ekspertów, nie w oderwaniu od niej. Smart Pharma Optimizer to nie kolejny moduł do systemu szpitalnego. To próba stworzenia cyfrowego strażnika bezpieczeństwa terapii. Takiego, którego polska ochrona zdrowia potrzebuje bardziej, niż była gotowa przyznać.

Zapraszam do dalszego śledzenia serii „Health Tech of the Week”, gdzie będziemy odkrywać więcej fascynujących historii z kręgu technologii medycznych, które zmieniają oblicze opieki zdrowotnej. Jeśli prowadzisz innowacyjny projekt z zakresu nowych technologii i medycyny lub chcesz polecić ciekawe rozwiązanie, zgłoś się do nas pod adresem: [email protected].

Health Tech of the Week: Cyfrowy asystent pacjenta, który odciąża personel i usprawnia leczenie. Rozmawiamy z Exura

Health Tech of the Week: Cyfrowy asystent pacjenta, który odciąża personel i usprawnia leczenie. Rozmawiamy z Exura

Dzisiaj pierwszy wpis w cyklu Healthtech of the Week, który powstał podczas zimowej aury za oknem. Skłoniła nasz zespół do refleksji dotyczącej transformacji, także tej cyfrowej. W przypadku zdrowia, coraz wyraźniej podąża ona w kierunku rozwiązań, które nie tylko odciążają personel medyczny, lecz przede wszystkim realnie poprawiają doświadczenia pacjenta. I wtedy pojawia się jeden z projektów, który został wyróżniony podczas 4. edycji MCSC. Exura, czyli cyfrowy asystent pacjenta, zaprojektowany, aby uporządkować komunikację, wzmocnić opiekę koordynowaną i wprowadzić do terapii element, którego w ochronie zdrowia często brakuje: przewidywalność.

 

Jak wyglądał początek tego projektu? Twórcy podkreślają, że narodził się z bardzo osobistego doświadczenia funkcjonowania w systemie ochrony zdrowia. Każdy z nich przynajmniej raz musiał zmierzyć się z brakiem jasnych zaleceń, nieciągłością komunikacji czy trudnością w znalezieniu kolejnego kroku na ścieżce terapeutycznej. Z tych obserwacji wyrosła właśnie Exura – narzędzie, które automatyzuje komunikację między placówką a pacjentem i pełni rolę precyzyjnego, uporządkowanego przewodnika po terapii.

– Zrozumieliśmy, że to nie jest jednostkowy problem, ale codzienność tysięcy pacjentów. System przekazuje za mało, za późno i w sposób rozproszony. Dlatego postanowiliśmy przygotować rozwiązanie, które z jednej strony usprawnia pracę personelu, a z drugiej opiekuje się pacjentem na każdym etapie terapii – wyjaśnia Hubert Kacprowicz, współzałożyciel i coCEO Exura.app.

Dualne korzyści na linii pacjent-lekarz to jeden z najmocniejszych punktów projektu, choć po głębszemu wdrożeniu się w projekt, widać ich znacznie więcej.

Mniej rutyny, więcej czasu na pacjenta

W wielu placówkach medycznych koordynatorzy leczenia i rejestratorki spędzają ogromną część dnia na odpowiadaniu na te same pytania: co dalej, jak się przygotować, gdzie zgłosić się na badanie lub kiedy przyjąć leki. Exura przejmuje te powtarzalne obowiązki, wysyłając pacjentowi precyzyjne informacje w odpowiednim momencie. Dzięki temu liczba telefonów zmniejsza się, organizacja terapii staje się płynniejsza, a lekarze zyskują więcej czasu na rozmowę, diagnozę i leczenie.

Ważnym elementem jest także fakt, że Exura nie przetwarza danych wrażliwych. To eliminuje ryzyko operacyjne po stronie placówki, a jednocześnie pozwala na szybkie i bezproblemowe wdrożenie. Checklisty, przypomnienia, instrukcje – to wszystko znajduje się w jednym miejscu, ale w formie intuicyjnej narracji

Jedną z głównych zalet systemu jest sposób, w jaki prowadzi on pacjenta przez proces leczenia. Zamiast rozproszonych informacji w SMS-ach, na kartkach, w załącznikach mailowych czy rozmowach telefonicznych, pacjent ma wszystko uporządkowane w jednej aplikacji. Otrzymuje tam zarówno przypomnienia o dawkach leków, jak i szczegółowe instrukcje dotyczące przygotowania do wizyty czy zabiegu. Ma też dostęp do informacji o nadchodzących badaniach kontrolnych i kolejnych konsultacjach. Każdy element terapii przedstawiony jest w sposób jasny i sekwencyjny, co znacząco ułatwia realizację zaleceń i zmniejsza ryzyko pomyłek.

Ważną funkcją jest również możliwość oznaczania poszczególnych czynności jako wykonanych. Dzięki temu pacjent śledzi postępy i widzi, które zadania ma jeszcze przed sobą, co dodaje terapii przejrzystości i rytmu.

 

Długoterminowe zaangażowanie pacjenta

Współczesna medycyna wskazuje jednoznacznie, że bez zaangażowania pacjenta trudno mówić o pełnej skuteczności terapii. Exura wzmacnia to zaangażowanie, zamieniając czasem skomplikowany plan terapeutyczny w prosty i przejrzysty harmonogram. Pacjent widzi, jakie działania już wykonał i jakie czekają go w najbliższych dniach czy tygodniach, co daje mu poczucie kontroli i porządku.

– Dzięki harmonogramowi i powiadomieniom „push” pacjent w każdej chwili widzi, co już zrobił, a co jest jeszcze przed nim. Podnosi to zatem jego aktywność, poczucie kontroli i adherence. W pierwszym kwartale 2026 roku planujemy udostępnić placówkom medycznym kolejną funkcjonalność, która umożliwi lekarzom prowadzącym i koordynatorom monitorowanie w systemie, w jakim stopniu pacjent realizuje otrzymane zalecenia – zaznacza Hubert Kacprowicz.

Exura powstała jako narzędzie uniwersalne, ale szybko okazało się, że jego skalowalność stanowi jedną z największych przewag. System sprawdza się zarówno w małych praktykach lekarskich i poradniach POZ, jak i w klinikach medycyny estetycznej, dużych sieciach medycznych czy szpitalach. Jest elastyczny, prosty w obsłudze i bezpieczny, co pozwala dostosować go do różnych struktur organizacyjnych i profili terapeutycznych.

Dodatkowo zespół Exury wspiera placówki w projektowaniu ścieżek pacjenta i strategii cyfrowej, dzięki czemu wdrożenie ma charakter kompleksowy i przynosi realne efekty organizacyjne.

Krok w kierunku szerokiej adaptacji

Udział w konkursie MCSC od Instytutu Matki i Dziecka otworzył przed twórcami Exury dostęp do unikalnego środowiska, w którym spotykają się administracja publiczna, sektor medyczny i innowatorzy technologiczni. Obecność w finałowej dziesiątce najlepszych rozwiązań pokazuje, że narzędzie ma potencjał, by realnie usprawnić działanie placówek medycznych w skali kraju.

Twórcy podkreślają, że konkurs nie tylko zwiększył rozpoznawalność rozwiązania, ale także umożliwił współpracę z placówkami i fundacjami, co przyspiesza zbieranie cennego feedbacku klinicznego oraz wzmacnia zaufanie inwestorów. Ich aktualnym celem jest, by Exura stała się naturalnym elementem infrastruktury każdego podmiotu leczniczego; narzędziem, które pacjenci odbierają jako intuicyjne i bezpieczne wsparcie w leczeniu i profilaktyce. Jeśli ta wizja się ziści, system ochrony zdrowia zyska rozwiązanie, które wprowadza do terapii spokój, przejrzystość i przewidywalność, a to właśnie one są dziś fundamentem skutecznej, nowoczesnej i opieki dookoła pacjenta, za co trzymamy mocno kciuki!

Zapraszam do dalszego śledzenia serii „Health Tech of the Week”, gdzie będziemy odkrywać więcej fascynujących historii z kręgu technologii medycznych, które zmieniają oblicze opieki zdrowotnej. Jeśli prowadzisz innowacyjny projekt z zakresu nowych technologii i medycyny lub chcesz polecić ciekawe rozwiązanie, zgłoś się do nas pod adresem: [email protected].

Health Tech of the Week: Medycyna przyszłości stała się teraźniejszością. Czego nauczył nas 2025 w healthtechu?

Health Tech of the Week: Medycyna przyszłości stała się teraźniejszością. Czego nauczył nas 2025 w healthtechu?

Kiedy rozpoczynaliśmy tegoroczną serię HealthTech of the Week spodziewaliśmy się, że jednym z głównych wątków okaże się sztuczna inteligencja. Nie podejrzewaliśmy jednak, że będzie to jednak aż tak duża dominacja w stosunku do pozostałych. Stała się ona nie tylko tematem przewodnim, ale przede wszystkim praktycznym narzędziem, bez którego wiele młodych firm zdrowotnych nie wyobraża już sobie rozwoju produktu. Wnioski płynące zarówno z historii startupów, które gościliśmy na łamach cyklu, jak i z raportów dotyczących rynku medycznego w Polsce i Europie pokazują, że mijający rok można określić jako moment pełnego wejścia medycznych rozwiązań AI do mainstreamu.

 

W pierwszych miesiącach 2025 obserwowaliśmy intensywny wzrost narzędzi, które nie koncentrują się już na diagnostyce obrazowej, ale wchodzą w obszary dotąd pozostające domeną manualnych procesów. Jednym z najbardziej wymownych przykładów było podejście do farmakoterapii. Zespół twórców Pharmdiver udowodnił, że dzięki analizie danych o interakcjach, schematach leczenia i historii pacjenta można realnie zmniejszyć liczbę błędów terapeutycznych. To właśnie ta część medycyny, często pomijana w dyskusjach o innowacjach, okazała się idealnym polem dla zastosowania uczenia maszynowego.

Jednocześnie AI wkroczyła w obszar logistyki medycznej, który rzadko pojawia się w medialnych narracjach o cyfryzacji zdrowia. Platformy inteligentnego zaopatrzenia, takie jak Medby pokazały, że optymalizacja kosztów, prognozowanie zużycia sprzętu i automatyczna analiza wniosków zakupowych to nie futurystyczna wizja, lecz rozwiązania, które zmieniają codzienność placówek. Wniosek? W 2025 roku AI zaczęła pełnić rolę cichego partnera dla administratorów szpitali, pomagając im podejmować decyzje szybciej i z większą precyzją niż dotychczas.

Biotechnologia niesiona algorytmami

Jednym z najbardziej fascynujących momentów tegorocznych analiz była możliwość przyjrzenia się firmom, które wykorzystują AI w biotechnologii. Przykład Genotic pokazał, jak algorytmy mogą skrócić projektowanie przeciwciał z miesięcy do niespełna trzech tygodni, a jednocześnie pozwalają ograniczyć potrzebę eksperymentów na zwierzętach. To przełom istotny nie tylko z perspektywy etycznej, ale również ekonomicznej. Coraz większa część globalnego rynku farmaceutycznego zaczyna opierać proces R&D na modelach generatywnych. Potwierdzają to raporty branżowe publikowane w 2024 i 2025 roku, w których wprost wskazano, że projektowanie w modelu in silico może już w ciągu najbliższych lat stać się dominującym standardem.

Biotechnologia jest obszarem o wyjątkowo wysokim koszcie wejścia, dlatego automatyzacja analizy białek czy sekwencji genomicznych otwiera drzwi firmom, które jeszcze dekadę temu nie miałyby szans na rozwój własnych terapii. Właśnie te przykłady najpełniej pokazują, że AI nie jest jedynie narzędziem wspierającym, który coraz częściej staje się fundamentem powstawania całkowicie nowych kategorii medycyny.

 

Od aplikacji do cyfrowych towarzyszy zdrowia, i nie tylko

Ostatnie miesiące pokazały także wyraźną zmianę w sposobie wykorzystania AI w narzędziach skierowanych bezpośrednio do pacjentów. Ciekawym przykładem była ewolucja rozwiązania MAMENO, które przeszło drogę od edukacyjnej aplikacji menopauzalnej do chatbota opartego na algorytmach językowych. Co ważne, w tej historii nie chodzi wyłącznie o automatyzację odpowiedzi na pytania użytkowniczek. Twórczynie projektu pokazały, że algorytmy mogą pełnić funkcję emocjonalnego i informacyjnego wsparcia, upraszczając kontakt z wiedzą medyczną i dostosowując komunikację do indywidualnych potrzeb.

To trend, który w 2025 został zauważony również w raportach o rozwoju sztucznej inteligencji w zdrowiu – narzędzia konwersacyjne w opiece nad pacjentem stają się jednym z najszybciej rosnących segmentów rynku. Wynika to nie tylko z rosnącej dojrzałości technologii, ale też z faktu, że system ochrony zdrowia w wielu krajach jest przeciążony. Chatboty mogą pełnić rolę pierwszej linii kontaktu, edukować, a czasem także wspierać emocjonalnie, bez ryzyka odciążania specjalistów z kluczowych zadań.

Zarówno historie innowatorów, których gościliśmy w cyklu, jak i dane z raportów podsumowujących rynek zdrowia potwierdzają, że AI jest już nie tyle przyszłością medycyny, ile koniecznością. Zestawienia wskazują, że ponad połowa nowych firm medycznych wykorzystuje uczenie maszynowe na którymś etapie rozwijania produktu, a w takich obszarach jak kardiologia, onkologia czy zdrowie psychiczne odsetek ten jest jeszcze wyższy. Jednocześnie wyraźnie zarysował się problem, który powracał w rozmowach ze startupami: choć firmy są gotowe technologicznie, system ochrony zdrowia nie zawsze nadąża za ich tempem.

Raporty europejskie i krajowe podkreślają, że jedną z głównych barier pozostaje cyberbezpieczeństwo oraz brak odpowiednich procedur wdrażania rozwiązań opartych na AI. Startupy mierzą się także z długotrwałymi procesami pilotażowymi oraz trudnościami w uzyskaniu partnerstw z placówkami publicznymi. To wyzwania, które nie znikną z dnia na dzień, ale coraz wyraźniej widać, że branża zaczyna wspólnie szukać rozwiązań, zarówno na poziomie standaryzacji, jak i tworzenia przestrzeni do bezpiecznego testowania innowacji.

Medycyna przyszłości stała się teraźniejszością

W tym roku AI przestała być abstrakcyjną wizją lub wdzięcznym tematem konferencyjnych prezentacji, a zaczęła przenikać do najróżniejszych warstw opieki zdrowotnej, również tych, które dotąd wydawały się odporne na automatyzację i cyfryzację. Już nie pytamy, czy AI zmieni medycynę, tylko jak szybko i w jakich obszarach zrobi to najgłębiej. Zmiana języka debaty jest bardzo charakterystyczna: jeszcze dwa lata temu najczęściej słyszanym pytaniem było „czy można zaufać AI?”. Dziś częściej pada „jakie procesy usprawni AI jako następne?” lub „co musimy zrobić, aby wykorzystać jej potencjał bezpiecznie, ale bez zwłoki?”.

Historie twórców, którzy gościli na łamach cyklu, wyraźnie pokazały, że realne wdrożenia wyprzedziły narrację. Rozwiązania optymalizujące farmakoterapię, projektujące przeciwciała in silico, analizujące zapotrzebowanie sprzętowe w placówkach czy prowadzące konwersacje z pacjentkami w sposób naturalny i empatyczny – wszystkie te przykłady przesunęły ciężar rozmowy z przyszłości na teraźniejszość. Co istotne, dane z raportów branżowych potwierdzają to samo: liczba firm, które traktują AI jako fundament technologiczny, a nie dodatek, rośnie z roku na rok, a w niektórych segmentach zdrowia cyfrowego stała się już standardem.

Dlatego 2025 był rokiem, w którym AI ostatecznie przestała być obietnicą, a stała się praktyką. Praktyką wciąż niepozbawioną trudności, wymagającą zabezpieczeń, regulacji i odpowiedzialności, ale też praktyką, która coraz częściej daje wymierne efekty zarówno dla lekarzy, jak i dla pacjentów. Widzimy narzędzia, które realnie skracają czas diagnostyki, zmniejszają liczbę pomyłek terapeutycznych, pomagają placówkom w planowaniu pracy czy odciążają zespoły medyczne w zadaniach, które dotąd pochłaniały ich czas. Widzimy też rozwiązania, które budują zupełnie nowe kategorie usług zdrowotnych, sprawiając, że opieka staje się bardziej dostępna, bardziej spersonalizowana i bardziej oparta na danych.

Jeśli rok 2024 był momentem oswajania technologii, to 2025 stał się momentem dojrzałości. AI nie jest już innowacją na marginesie, a pełnoprawnym elementem strukturalnym, który wpływa na to, jak projektujemy medycynę, jak ją finansujemy, jak jej doświadczamy i jak będą ją budować kolejne pokolenia startupów. A to dopiero początek zmian, które czekają sektor zdrowia w nadchodzących latach.

Zapraszam do dalszego śledzenia serii „Health Tech of the Week”, gdzie będziemy odkrywać więcej fascynujących historii z kręgu technologii medycznych, które zmieniają oblicze opieki zdrowotnej. Jeśli prowadzisz innowacyjny projekt z zakresu nowych technologii i medycyny lub chcesz polecić ciekawe rozwiązanie, zgłoś się do nas pod adresem: [email protected].

Health Tech of the Week: 4. edycja MCSC Hospital Leadership Innovation już za nami. Przemyślenia i wnioski po gali finałowej

Health Tech of the Week: 4. edycja MCSC Hospital Leadership Innovation już za nami. Przemyślenia i wnioski po gali finałowej

Emocje po finale konkursu Instytutu Matki i Dziecka już opadły, więc czas na słowo podsumowania w cyklu Healthtech of the Week. Podczas tegorocznej gali MCSC Hospital Leadership Innovation w warszawskim Teatrze Kamienica po raz czwarty nagrodzono rozwiązania, które realnie wpływają na sposób funkcjonowania polskiej ochrony zdrowia. Konkurs z roku na rok przyciąga coraz większe grono uczestników, zarówno ze świata technologii, jak i środowiska medycznego.

 

Czwarta edycja wydarzenia pokazała, że cyfrowa transformacja w zdrowiu przestała być futurystyczną wizją. Stała się praktycznym wyzwaniem, które dotyczy każdego szpitala. Organizatorzy podkreślali, że innowacje mają sens tylko wtedy, gdy przekładają się na poprawę jakości opieki, efektywność pracy personelu i bezpieczeństwo pacjentów. Pytanie brzmi, co właściwie stoi za sukcesem konkursu?

Konkurs, który wychodzi poza podium

MCSC Hospital Leadership Innovation to dziś nie tylko konkurs – to platforma łączenia środowisk. Z roku na rok przybywa partnerów, a w tegorocznej edycji udział wzięło już ponad kilkanaście placówek medycznych z całego kraju. Zgłoszeń napłynęło blisko sto (także z zagranicy) co pokazuje, że polski rynek zaczyna być postrzegany jako przestrzeń gotowa na wdrożenia nowoczesnych rozwiązań niezależnie od szerokości geograficznej.

Jury oceniało projekty pod kątem innowacyjności, skalowalności, bezpieczeństwa oraz wpływu na codzienną pracę szpitala. Wśród nominowanych znalazły się rozwiązania z zakresu telemedycyny, zarządzania danymi, automatyzacji procesów i wsparcia decyzji klinicznych. I to właśnie te wszystkie cechy skupił Promedheus, zwycięzca tegorocznej edycji.

Ich inteligentny system wspierający zarządzanie blokiem operacyjnym i oddziałami szpitalnymi to rozwiązanie, które łączy dane z różnych systemów szpitalnych i analizuje je w czasie rzeczywistym, pomagając tym samym lepiej planować harmonogramy zabiegów, dostępność sal oraz personelu.

Według twórców system pozwala skrócić czas przygotowania sal operacyjnych nawet o 75 minut dziennie, zwiększyć wykorzystanie zasobów o kilkanaście procent i znacząco ograniczyć koszty. Co istotne, projekt ma już za sobą pilotaż w kilku polskich placówkach i został oceniony jako w pełni gotowy do szerszego wdrożenia. Promedheus jest przykładem tego, jak technologia może w sposób praktyczny zmieniać organizację pracy w szpitalu. Dzięki automatyzacji procesów i analizie danych pozwala uwolnić zasoby kadrowe i finansowe, które można skierować tam, gdzie są naprawdę potrzebne – do pacjentów.

 

Cyfryzacja jako narzędzie, nie cel

Wśród finalistów znalazły się także projekty z obszaru telemonitoringu pacjentów, inteligentnej farmacji szpitalnej i analityki danych klinicznych. Coraz więcej rozwiązań koncentruje się nie tylko na diagnozie i leczeniu, ale także na procesach logistycznych, zarządzaniu sprzętem, komunikacji i planowaniu pracy zespołów.

To sygnał, że polskie healthtechy dojrzewają i coraz częściej skupiają się na rozwiązaniach systemowych, a nie pojedynczych aplikacjach. Przyszłość rynku będzie należała do projektów, które integrują dane, automatyzują procesy i realnie poprawiają jakość decyzji klinicznych. Podczas gali wielokrotnie powtarzano, że cyfryzacja nie może być traktowana jako cel sam w sobie. Jej sens polega na wsparciu lekarzy, pielęgniarek i administratorów w codziennej pracy. Nowoczesne technologie powinny pomagać, a nie komplikować procesy. I właśnie takie podejście staje się nowym standardem w branży.

Wiceminister zdrowia oraz przedstawiciele administracji publicznej zgodnie podkreślali, że kluczowym elementem rozwoju systemu jest współpraca pomiędzy instytucjami publicznymi, startupami i środowiskiem medycznym. Tylko wtedy możliwe jest tworzenie innowacji, które rzeczywiście służą pacjentom i mogą być skalowane w całym kraju.

Innowacje z potencjałem

Z roku na rok konkurs MCSC Hospital Leadership Innovation coraz wyraźniej wyznacza kierunki rozwoju rynku. Widać też przesunięcie akcentów: z technologii jako gadżetu, na technologię jako narzędzie realnej zmiany organizacyjnej. Dla inwestorów to jasny sygnał: rynek ochrony zdrowia w Polsce dojrzewa i wkracza w fazę, w której innowacje nie są już tylko prototypami, ale produktami gotowymi do wdrożenia.

A sama Polska? Już dawno stała się widoczna na mapie europejskiego medtechu. Liczba zagranicznych zgłoszeń pokazuje, że krajowy system ochrony zdrowia zaczyna być postrzegany jako dobry poligon do testowania i wdrażania technologii medycznych.

Cyfrowa transformacja w zdrowiu to już nie perspektywa, a rzeczywistość, która dzieje się tu i teraz. Zwycięski Promedheus to symbol tej zmiany. Udowadnia, że technologia, jeśli jest dobrze zaprojektowana i wdrożona, może nie tylko usprawnić organizację pracy, ale też podnieść jakość opieki nad pacjentem. To przykład, że innowacja w zdrowiu nie musi być skomplikowana. Wystarczy, że rozwiązuje realny problem – tylko tyle i aż tyle.

Zapraszam do dalszego śledzenia serii „Health Tech of the Week”, gdzie będziemy odkrywać więcej fascynujących historii z kręgu technologii medycznych, które zmieniają oblicze opieki zdrowotnej. Jeśli prowadzisz innowacyjny projekt z zakresu nowych technologii i medycyny lub chcesz polecić ciekawe rozwiązanie, zgłoś się do nas pod adresem: [email protected].

Health Tech of the Week: Femtech w pigułce, czyli jak kobiece technologie zmieniają oblicze naszego zdrowia

Health Tech of the Week: Femtech w pigułce, czyli jak kobiece technologie zmieniają oblicze naszego zdrowia

Po wielu tygodniach wypełnionych rozmowami z przedstawicielami branży dochodzimy do klarownego wniosku – femtech to dziś jeden z najciekawszych nurtów w innowacjach medycznych. Jednocześnie to także dynamicznie rosnący segment, w którym technologia spotyka się z empatią, nauką i potrzebą realnej zmiany. Nasz cykl Health Tech of the Week pokazał szerokie spektrum, jak kobiety na całym świecie redefiniują podejście do zdrowia, samopoczucia i opieki. Czas zatem na podsumowanie.

Przyjrzyjmy się, jak siedem wyjątkowych projektów wspólnie rysuje mapę współczesnego femtechu nie tylko w Polsce, ale i na świecie.

Od aplikacji do cyfrowej towarzyszki: MAMENO

MAMENO to inicjatywa, która zaczęła się jak wiele innych od prostej aplikacji, ale bardzo szybko pokazała, że kobiety potrzebują czegoś więcej niż kolejnego programu do śledzenia objawów. Twórczynie projektu postawiły na rozmowę, edukację i emocjonalne wsparcie w okresie okołomenopauzalnym.

Nowa odsłona MAMENO to nie tylko narzędzie, ale wirtualna towarzyszka, która pomaga zrozumieć zmiany w ciele i umyśle, wspiera w kontakcie z ekspertami, a dzięki elementom AI potrafi dopasować komunikację do indywidualnych potrzeb. W centrum jest kobieta i jej doświadczenie: nie statystyka, nie objawy, ale realna codzienność. To podejście pokazuje, jak technologie mogą łagodzić tabu i otwierać rozmowę o menopauzie z nową czułością.

 

Siła rozmowy i świadomości: Marina Gerner i „The Vagina Business”

Marina Gerner, autorka The Vagina Business, opowiada o barierach, które wciąż napotykają kobiety w technologiach zdrowotnych. Brak finansowania, kulturowe uprzedzenia i niedostatek badań nad kobiecym ciałem sprawiają, że wiele potrzebnych rozwiązań powstaje zbyt wolno.

Gerner podkreśla jednak, że ten odłam medtechu to nie nisza, a przyszłość, bo kobiety decydują o większości wydatków zdrowotnych, a ich doświadczenia kształtują rynek. Książka i jej przekaz przypominają, że technologia to także narzędzie do zmiany narracji. Mówienie o zdrowiu kobiet wprost, z kompetencją i empatią, to pierwszy krok do równości w innowacjach.

 

Technologia, która rozumie ciało: OvuFriend

OvuFriend to polska platforma, która łączy naukę i technologię z codziennym doświadczeniem kobiet. Jej misją jest pomoc w lepszym poznaniu własnego ciała, od cyklu menstruacyjnego, po płodność i samopoczucie. Algorytmy analizują dane z cyklu, objawy i nawyki, by tworzyć spersonalizowane wskazówki. 

OvuFriend pokazuje też, że kobiety coraz częściej chcą opierać decyzje o zdrowiu nie na intuicji, lecz na konkretnych danych. Dzięki temu zmienia się język rozmowy o płodności: z presji i stresu, na świadomość i partnerskie podejście.

 

Od danych do decyzji: iYoni

iYoni to kolejny przykład, jak dane mogą wspierać kobiety w podejmowaniu decyzji o zdrowiu reprodukcyjnym. Projekt wykorzystuje technologie analityczne, by przekładać informacje z ciała na praktyczne wskazówki, np. kiedy warto udać się do specjalisty, jak planować leczenie, jak rozumieć własne parametry. Zamiast surowych wykresów, użytkowniczka dostaje realne wsparcie w podróży do macierzyństwa, zdrowia i świadomości. W tym sensie iYoni uczy, że technologia ma sens tylko wtedy, gdy daje moc decydowania.

 

Zdalna klinika Digna: menopauza bez tabu i kolejek

Digna redefiniuje pojęcie opieki zdrowotnej dla kobiet w menopauzie. To wirtualna klinika, która łączy specjalistki w jednym cyfrowym miejscu. Kobiety mogą uzyskać konsultację, plan działania i wsparcie bez czekania, bez wstydu, bez stygmatyzacji. Digna obala mit, że menopauza to temat, o którym się nie mówi. 

To przykład, jak telemedycyna w praktyce odpowiada na realne potrzeby, czyli dostępność, intymność i zaufanie. W świecie, gdzie kolejki do specjalistów wydłużają się z miesiąca na miesiąc, Digna daje kobietom przestrzeń do rozmowy i opieki na ich zasadach.

 

Finally.me: dobrostan intymny jako fundament zdrowia

W femtechu coraz głośniej mówi się o dobrostanie intymnym; temacie przez lata marginalizowanym. Finally.me stawia go w centrum. To rozwiązanie technologiczne, które wspiera kobiety w poznaniu własnego ciała, akceptacji, seksualności i poczuciu komfortu. Celem nie jest zastąpienie relacji czy terapii, lecz stworzenie bezpiecznej przestrzeni, w której kobiety mogą uczyć się o sobie i odzyskiwać pewność w intymności.

Projekt pokazuje, że zdrowie seksualne to integralny element zdrowia ogólnego. W tym sensie technologia staje się narzędziem samoświadomości, nie kontroli oraz buduje empatię, a nie presję.

 

HerRise: technologia, która łączy empatię z odwagą

HerRise wychodzi poza klasyczne rozumienie zdrowia. To aplikacja wspierająca kobiety po toksycznych relacjach, łącząca elementy psychologii, terapii i self-care’u. To nie tylko zdrowie fizyczne, ale też emocjonalne i społeczne. HerRise tworzy przestrzeń do regeneracji, odzyskania granic i poczucia bezpieczeństwa.

W cyfrowym świecie, w którym aplikacje często potrafią być powierzchowne, HerRise przypomina, że technologia może być też przytulnym miejscem, a także wsparciem, które uczy czułości wobec siebie.

Nowy wymiar zdrowia kobiet

Przyglądając się wszystkim tym projektom, łatwo dostrzec wspólny mianownik: technologia w służbie empatii. Nie chodzi o kolejne aplikacje, wykresy czy czaty z botem. Chodzi o zmianę myślenia. Bo zdrowie kobiet to proces, który obejmuje ciało, emocje, relacje i tożsamość. Branża femtech pokazuje, że innowacja nie musi być zimna i techniczna. Wręcz przeciwnie: może być intymna, wspierająca i realna.

To również sektor o ogromnym potencjale ekonomicznym, gdyż rośnie szybciej niż wiele tradycyjnych branż medycznych, przyciąga inwestorów i ekspertów z różnych dziedzin. Ale jego prawdziwa wartość nie tkwi w liczbach, tylko w tym, że zmienia codzienność kobiet. Pomaga im odzyskać sprawczość i głos w rozmowie o własnym zdrowiu.

Jeśli rozwój technologii ma prowadzić do bardziej ludzkiej, inkluzywnej medycyny, to właśnie femtech wyznacza kierunek. Bo technologia, która rozumie kobiety, to technologia, która rozumie człowieka.

Zapraszam do dalszego śledzenia serii „Health Tech of the Week”, gdzie będziemy odkrywać więcej fascynujących historii z kręgu technologii medycznych, które zmieniają oblicze opieki zdrowotnej. Jeśli prowadzisz innowacyjny projekt z zakresu nowych technologii i medycyny lub chcesz polecić ciekawe rozwiązanie, zgłoś się do nas pod adresem: [email protected].

Health Tech of the Week: Jak technologia, nauka i biznes zmieniają opiekę zdrowotną: zapowiedź Future of Health od PFR

Health Tech of the Week: Jak technologia, nauka i biznes zmieniają opiekę zdrowotną: zapowiedź Future of Health od PFR

W dzisiejszej odsłonie cyklu HealthTech of the Week chcemy opowiedzieć o wydarzeniu, jakim jest Future of Health od PFR. To inicjatywa, która gromadzi ludzi myślących o zdrowiu w sposób nowoczesny, kompleksowy i przede wszystkim, ludzki. Dlaczego jednak warto śledzić te przedsięwzięcie?

 

Od kilku lat obserwujemy i relacjonujemy na łamach tego cyklu, jak dynamicznie rozwija się sektor healthtech w Polsce i na świecie. Jeszcze niedawno rozwiązania oparte o sztuczną inteligencję, telemedycynę czy analizę danych wydawały się domeną odległej przyszłości. Dziś to codzienność w szpitalach, klinikach, a nawet w domach pacjentów.

Rozmawiamy z firmami i ekspertami, którzy każdego dnia udowadniają, że innowacja w zdrowiu to nie tylko technologia, a sposób myślenia. To zdolność do łączenia nauki, empatii i biznesu w jedną całość. Właśnie o takich połączeniach będzie mowa podczas Future of Health. To wydarzenie potwierdza, że Polska staje się ważnym punktem na mapie europejskiego ekosystemu medycznych innowacji. I to nie tylko za sprawą nowych startupów czy grantów, ale przede wszystkim dzięki ludziom, którzy wierzą, że zdrowie może i powinno być wspierane przez nowoczesne rozwiązania.

 

Czego można się spodziewać na Future of Health?

Wydarzenie organizowane przez Polski Fundusz Rozwoju to coś więcej niż konferencja. To przestrzeń, w której spotykają się różne światy: nauka, biznes, medycyna, technologie i sektor publiczny, by wspólnie zastanowić się, jak poprawić jakość życia pacjentów. Podczas spotkania usłyszymy o projektach z obszaru AI w diagnostyce, cyfrowych danych zdrowotnych, profilaktyki przyszłości czy teleopieki nad seniorami. Pojawią się startupy, inwestorzy i eksperci, którzy nie tylko opowiadają o innowacjach – oni je wdrażają.

To także miejsce do rozmowy, wymiany doświadczeń i szukania synergii. Bo tylko działając razem, tworząc relacje, zaufanie i przestrzeń do współpracy, możemy naprawdę zmieniać system ochrony zdrowia.

Program Future of Health składa się z dwóch kluczowych etapów:

  • Startup Catalyst – intensywnego, kilkudniowego cyklu warsztatów i spotkań z ekspertami, podczas których uczestnicy pogłębiają wiedzę o certyfikacjach, regulacjach, finansowaniu i skutecznym skalowaniu biznesu w sektorze ochrony zdrowia.
  • Business Mixer – to wydarzenie networkingowe, które łączy startupy z inwestorami, przedstawicielami funduszy VC (zarówno polskimi, jak i zagranicznymi), korporacjami i partnerami branżowymi. To doskonała okazja, by zaprezentować swój projekt, zdobyć cenny feedback i nawiązać relacje, które często stają się początkiem realnych współprac i inwestycji.

Dlaczego warto tam być?

Jeśli interesujesz się przyszłością zdrowia, działasz w branży medycznej, technologicznej lub po prostu chcesz zrozumieć, w jakim kierunku zmierza świat opieki zdrowotnej, to nie może Cię zabraknąć na Future of Health PFR. To wydarzenie inspiruje, otwiera oczy i daje praktyczne narzędzia. Dla nas to także okazja, by spotkać ludzi, którzy chcą, aby technologia służyła człowiekowi.

Jedno ze szkoleń poprowadzę właśnie ja, Anita Kijanka. Podzielę się z uczestnikami wiedzą z zakresu strategicznej komunikacji oraz skutecznego opowiadania historii startupu przed inwestorami i partnerami.

W imieniu swoim i zespołu serdecznie zapraszamy do udziału. Będziemy tam obecni, otwarci na rozmowy, współpracę i wspólne tworzenie przyszłości zdrowia. Zainteresowanych odsyłamy do zapisów (otwartych do 19 października) oraz szczegółów dostępnych pod tym linkiem.

Zapraszam do dalszego śledzenia serii „Health Tech of the Week”, gdzie będziemy odkrywać więcej fascynujących historii z kręgu technologii medycznych, które zmieniają oblicze opieki zdrowotnej. Jeśli prowadzisz innowacyjny projekt z zakresu nowych technologii i medycyny lub chcesz polecić ciekawe rozwiązanie, zgłoś się do nas pod adresem: [email protected].