Health Tech of the Week: Innowacja w medycynie to proces, a nie gadżet. Rozmawiamy z Dr n. med. Tomaszem Maciejewskim, Dyrektorem Instytutu Matki i Dziecka

Health Tech of the Week: Innowacja w medycynie to proces, a nie gadżet. Rozmawiamy z Dr n. med. Tomaszem Maciejewskim, Dyrektorem Instytutu Matki i Dziecka

Gościem ostatniego w sierpniu wpisu cyklu Healthtech of the Week jest człowiek, z którym rozmowa nie tylko poszerza wiedzę, ale i inspiruje. Instytut Matki i Dziecka w Warszawie od dekad jest miejscem, w którym medycyna spotyka się z technologią. To właśnie jego Dyrektor i nasz rozmówca, dr. n. med. Tomasz Maciejewski udowadnia, że ośrodek nie tylko leczy, ale także aktywnie testuje i wdraża innowacje. W jego historii znajdziemy pionierskie programy badań przesiewowych noworodków, pierwsze w Polsce terapie genowe czy endoprotezy rosnące razem z pacjentem. Porozmawialiśmy o kondycji polskiego medtechu oraz o konkursie MCSC Hospital Leadership Innovation, którego finał już wkrótce.

 

Zanim przejdziemy jednak do teraźniejszości, cofnijmy się kilka lat wstecz. To wtedy właśnie pandemia COVID-19 stała się punktem zwrotnym. Wcześniej wprowadzanie telemedycyny i rozwiązań AI często napotykało opór. Argumentowano, że „tego się nie da zrobić”. Jednak wymuszone ograniczeniami sanitarnymi przejście na zdalne konsultacje, monitorowanie i analizę danych obnażyło, że bariery były bardziej mentalne niż technologiczne. Pracownicy medyczni szybko zauważyli, że narzędzia cyfrowe mogą być wsparciem, odciążającym z części obowiązków i poprawiającym dostęp do opieki.

– To doświadczenie utorowało drogę do powstania w naszym Instytucie Działu AI i Innowacji w 2022 roku, czyli wyspecjalizowanej jednostki, której zadaniem jest łączenie świata startupów i technologii z realiami szpitala. Pierwszymi pracownikami stali się Karolina Tądel i Wiktor Możarowski. Kluczowym elementem tej pracy stał się Mother and Child Startup Challenge. To nasz flagowy konkurs dla młodych firm medtech – opowiada Maciejewski.

Pierwsza edycja objęła pięć szpitali, a kolejne poszerzały zasięg. Z początkiem 2025 r. konkurs przeszedł całkowity rebranding, stając się MCSC Hospital Leadership Innovation. Pozwoliło to na rozszerzenie formuły i wyjście poza obszar pacjentów pediatrycznych. Obecnie ekosystem MCSC zrzesza 16 placówek medycznych z całej Polski. Konkurs zyskuje coraz większe uznanie na arenie międzynarodowej. W tym roku zgłosiło się aż 90 innowatorów z całego świata. To absolutny rekord. 

Cały proces koordynuje interdyscyplinarny zespół IMiD, czyli Dział Wdrożeń – Centrum Innowacji i Sztucznej Inteligencji. Tworzą go Radosław Nowak, Nikoletta Buczek, Ewelina Tomaszczyk, Monika Dobrzeniecka i Małgorzata Maj. To właśnie oni stanowią “pierwsze sito” i są łącznikiem ułatwiającym innowatorom dotarcie do szpitala. Zespół dba także o to, by sprawdzenie technologii wdrażanej w placówce odbywało się bezpiecznie i z poszanowaniem dla pacjentów, ale też dla danych i infrastruktury.

Rola zaufania do technologii

Takie podejście pozwala zweryfikować, czy rozwiązania nie są jedynie efektownymi demonstratorami, ale realnie wspierają personel i wpisują się w przepływy pracy. Interdyscyplinarne Jury konkursu kładzie nacisk na trzy elementy: faktyczną użyteczność kliniczną, zgodność z wymogami prawnymi (w tym zamówieniami publicznymi) oraz łatwość integracji z systemami informatycznymi placówki. A jak sami przyznają, wyzwania pojawiają się często: od braku zrozumienia użytkownika końcowego przez startupy i firmy, przez niedopasowanie profilu produktu do potrzeb szpitala, po zbyt małą skalowalność i brak przygotowania do wymogów formalnych.

Zdaniem dr. Maciejewskiego największe potrzeby polskiej medycyny w obszarze innowacji dotyczą ograniczania biurokracji i automatyzacji dokumentacji medycznej, szybkiej integracji danych pacjentów z wielu źródeł z modułami predykcyjnymi wspierającymi decyzje kliniczne, a także rozwoju narzędzi koordynujących opiekę między różnymi specjalistami i angażujących pacjentów w proces leczenia. Istotną rolę mogą odegrać tu także rozwiązania IoT oraz analityka predykcyjna optymalizująca zarządzanie zasobami.

 

Czas na zmiany, w całej Polsce

Nie mogliśmy pominąć pytania o przyszłość. Długoterminowa wizja Instytutu zakłada ujednolicenie i standaryzację danych medycznych w Polsce, w tym formatów wymiany informacji i słowników terminologicznych. To warunek konieczny, aby narzędzia AI mogły w pełni wykorzystać potencjał krajowych zasobów. IMiD prowadzi w tym obszarze współpracę z wiodącymi ośrodkami zagranicznymi, m.in. Mayo Clinic czy Karolinska Institutet.

– Pierwszym dużym sukcesem wdrożeniowym działu było wykorzystanie technologii VR w chirurgii dziecięcej we współpracy z CarnaLife Holo MedApp. Był to projekt, który spotkał się z szerokim uznaniem środowiska medycznego i stał się symbolem praktycznego podejścia do innowacji. Od tego czasu Instytut prowadzi kolejne przedsięwzięcia, których wspólnym mianownikiem jest skuteczne przejście od prototypu do standardu klinicznego – tłumaczy Dyrektor Instytutu Matki i Dziecka.

Podczas rozmowy nasz gość wielokrotnie podkreślał, że innowacja to nie tylko pomysł. To proces, który musi przejść od wizji do codziennej praktyki, co podkreślają raporty McKinsey i Deloitte. Właśnie to podejście, czyli połączenie myślenia strategicznego, otwartości na technologie i ścisłej współpracy całego zespołu IMiD sprawia, że warszawski Instytut pozostaje jednym z liderów polskiego healthtechu, a konkurs staje się kuźnią rozwiązań, które realnie zmieniają oblicze opieki zdrowotnej. Wiele z nich opisywaliśmy podczas cyklu Healthtech of the Week i mamy nadzieję, że będziemy mieli szansę to zrobić także z innowatorami aktualnej edycji.

Finał 4. MCSC Hospital Leadership Innovation za rogiem

Choć gala finałowa czwartej edycji odbędzie się 21 października, już 17 września odbędzie się Hospital Innovation Summit – jedno z najważniejszych wydarzeń tej edycji konkursu. Na terenie Muzeum Gazowni Warszawskiej spotkają się przedstawiciele firm, startupów, lekarzy, inwestorów i decydentów ochrony zdrowia. To właśnie wtedy 10 finalistów zaprezentuje swoje nowatorskie rozwiązania szerokiemu gremium. Prócz sesji pitchingowej, w programie znajdziemy też debatę z przedstawicielami sektora publicznego, warsztaty i czas na networking. 

Warto wspomnieć, że udział w Hospital Innovation Summit jest bezpłatny i otwarty dla każdego po wcześniejszych zapisach. Wszelkie informacje są dostępne na profilu na Linkedinie i stronie internetowej www.mcsc.pl.

Zapraszam do dalszego śledzenia serii „Health Tech of the Week”, gdzie będziemy odkrywać więcej fascynujących historii z kręgu technologii medycznych, które zmieniają oblicze opieki zdrowotnej. Jeśli prowadzisz innowacyjny projekt z zakresu nowych technologii i medycyny lub chcesz polecić ciekawe rozwiązanie, zgłoś się do nas pod adresem: [email protected].

Health Tech of the Week: MedSec Summit 2025 – Cyberbezpieczeństwo medycyny w erze AI i regulacji unijnych

Health Tech of the Week: MedSec Summit 2025 – Cyberbezpieczeństwo medycyny w erze AI i regulacji unijnych

HealthTech of the Week to seria, która promuje wszelkie innowacje związane z medtechami. Dziś chcemy Wam pokazać wyjątkowy event – MedSec Summit 2025. W dobie cyfryzacji sektora zdrowia, wzrostu zagrożeń cybernetycznych i rosnących wymogów regulacyjnych, konferencja stanowi jedno z kluczowych wydarzeń w Europie Środkowo-Wschodniej, poświęcone ochronie danych i systemów informatycznych w sektorze medycznym. Wydarzenie odbędzie się 26 czerwca 2025 roku w Warszawie, oferując format hybrydowy – stacjonarnie w Sound Garden Hotel oraz online.

 

To nie tylko platforma wymiany wiedzy, ale realne miejsce dialogu między przedstawicielami szpitali, instytucji publicznych, firm technologicznych, startupów, regulatorów i świata nauki. Z uwagi na dynamiczne zmiany legislacyjne (jak implementacja dyrektywy NIS2 czy Rozporządzenia o cyberodporności – CRA) oraz rosnące znaczenie sztucznej inteligencji w diagnostyce i zarządzaniu danymi pacjentów, MedSec Summit staje się miejscem, gdzie przyszłość cyfrowej medycyny spotyka się z realnymi wyzwaniami dnia dzisiejszego.

 

Cyberbezpieczeństwo zdrowia: strategiczne wyzwanie

W ostatnich latach liczba incydentów cybernetycznych w sektorze zdrowia dramatycznie wzrosła. Ataki ransomware, wycieki danych pacjentów, kompromitacja urządzeń IoMT (Internet of Medical Things) to nie tylko zagrożenie dla prywatności, ale realne ryzyko utraty życia. Szpitale przestają być tylko placówkami medycznymi i stają się cyfrowymi twierdzami, których integralność musi być zabezpieczona tak samo, jak systemy finansowe czy infrastruktura krytyczna.

MedSec Summit odpowiada na te potrzeby poprzez przekrojowy program: od aspektów technicznych (testy penetracyjne, segmentacja sieci, ochrona przed atakami DDoS) po zagadnienia legislacyjne i zarządcze (GRC, zgodność z RODO, NIS2, CRA). Wydarzenie skupia się na realnych studiach przypadków, analizie trendów i wymianie dobrych praktyk pomiędzy sektorami publicznym i prywatnym.

Uczestnik w centrum transformacji

Dla uczestników konferencji – niezależnie czy reprezentują duże sieci szpitalne, przychodnie, urzędy czy organizacje branżowe, udział w MedSec Summit to nie tylko szansa na aktualizację wiedzy. To przede wszystkim możliwość bezpośredniej rozmowy z regulatorami, audytorami, twórcami rozwiązań technologicznych i innymi decydentami. W świecie, w którym regulacje zmieniają się szybciej niż cykl zakupowy urządzeń, taki kontakt jest bezcenny.

Program konferencji obejmuje dwie ścieżki tematyczne, ponad 20 wystąpień, sesje eksperckie i networkingowe. Uczestnicy otrzymają certyfikat oraz dostęp do nagrań, co czyni wydarzenie długofalowym narzędziem edukacyjnym i audytowym.

 

Strategiczny moment na wejście dla startupów

Poza konkursem Instytutu Matki i Dziecka, MCSC Hospital Leadership Innovation, który zamyka zapisy już w tym tygodniu, dla startupów i firm z sektora medtech oraz cybersecurity, MedSec Summit to wydarzenie o szczególnym znaczeniu. To jedna z nielicznych okazji, aby zaprezentować swoje rozwiązania wśród bezpośrednich decydentów zakupowych, liderów opinii i potencjalnych partnerów integracyjnych. Ekosystem konferencji sprzyja tworzeniu relacji i testowaniu zainteresowania produktami w warunkach realnego rynku.

Startupy mogą uczestniczyć nie tylko jako goście, ale także jako prelegenci, wystawcy czy partnerzy. Dzięki takiej obecności możliwe jest zdobycie feedbacku od dojrzałych organizacji, przetestowanie założeń biznesowych oraz pozyskanie pierwszych lub kolejnych klientów. W kontekście nowych regulacji (CRA, AI Act, MDR), rozwiązania zgodne z wymogami prawnymi mają szansę stać się rynkowymi liderami.

Szansa dla medycyny przyszłości

Rozwiązania prezentowane na wydarzeniu to nie tylko technologie. To nowy model zaufania w medycynie. Cyberbezpieczeństwo przestaje być wyłącznie domeną informatyków; staje się fundamentem etycznego, odpowiedzialnego i zaufanego systemu opieki zdrowotnej. Lekarze, pacjenci, administratorzy – wszyscy muszą być pewni, że dane, sprzęt i procedury są bezpieczne.

W tym kontekście MedSec Summit nie jest tylko eventem branżowym. To inwestycja w przyszłość zdrowia publicznego, w jakość systemów ochrony danych i cyberodporność instytucji. Świadomy udział w takiej konferencji to sygnał dojrzałości instytucjonalnej i gotowości na wyzwania XXI wieku.

Dla zespołu HealthTech of the Week to bez wątpienia wydarzenie, które powinno znaleźć się w kalendarzu każdego, kto zajmuje się zarządzaniem, technologiami lub regulacjami w sektorze zdrowia. Zarówno dla uczestników indywidualnych, jak i firm czy startupów, to unikalna okazja do wymiany wiedzy, nawiązania współpracy i przygotowania się na kolejną dekadę cyfrowej transformacji medycyny. W świecie, gdzie dane medyczne są najcenniejszym zasobem, nie ma miejsca na bierność. MedSec Summit to aktywna odpowiedź na to wyzwanie.

Zapraszam do dalszego śledzenia serii „Health Tech of the Week”, gdzie będziemy odkrywać więcej fascynujących historii z kręgu technologii medycznych, które zmieniają oblicze opieki zdrowotnej. Jeśli prowadzisz innowacyjny projekt z zakresu nowych technologii i medycyny lub chcesz polecić ciekawe rozwiązanie, zgłoś się do nas pod adresem: [email protected].

Health Tech of the Week: W kierunku cyfrowej rewolucji w ochronie zdrowia. Rozmowa z Agnieszką Nowak-Musiej

Health Tech of the Week: W kierunku cyfrowej rewolucji w ochronie zdrowia. Rozmowa z Agnieszką Nowak-Musiej

Medycyna i technologie dynamicznie się rozwijają, tak samo jak nasz cykl. Tym razem w HealthTech of the Week chcemy oddać głos nie tylko medtechom, ale i liderom kształtującym przyszłość medycyny. Zarówno w Polsce, jak i na świecie. W tym tygodniu naszym gościem jest Agnieszka Nowak-Musiej – lekarka internistka i diabetolożka, od lat zaangażowana w temat jakości systemu ochrony zdrowia. W rozmowie poruszyliśmy kwestie cyfryzacji służby zdrowia, pozycji pacjentów i kierunków, w jakich może podążać system w nadchodzących latach.

 

Cyfryzacja ochrony zdrowia to temat, który pojawia się coraz częściej, także na konferencjach, w raportach oraz w rozmowach strategicznych. Często brzmi jednak bardziej jak górnolotna idea niż faktyczna rzeczywistość. Z Pani perspektywy, co dziś najbardziej „boli” ten sektor?

Zdecydowanie brak integracji danych. Wyobraź sobie pacjenta, który ma kilku specjalistów, dla przykładu kardiologa, diabetologa, lekarza rodzinnego. Każdy z nich ma wycinek informacji, często tylko z jednej placówki. W efekcie decyzje terapeutyczne zapadają bez pełnego obrazu. To jak leczenie w ciemno. Mamy dane, ale one żyją w silosach zamiast współpracować. Niestety, systemy informatyczne rywalizują lub po prostu się ignorują.

 

Czyli nie chodzi o brak danych tylko o to, że nie umiemy ich mądrze wykorzystywać?

Dokładnie. Często powtarzam, że mamy wiele informacji. Nie są one może najlepszej jakości, ale można na nich pracować. Jednakże z tych danych nie umiemy korzystać. Danych medycznych jest mnóstwo, ale są rozproszone, a czasem wręcz bezużyteczne przez brak szerszego kontekstu. Lekarz nie ma narzędzi, które umożliwiają mu szybki wgląd w kompleksową historię pacjenta. Powoduje to ryzyko podejmowania nieprawidłowych decyzji terapeutycznych. 

Mówimy o systemach, ale przecież w tym wszystkim najważniejszy jest człowiek. Czy pacjent ma w ogóle kontrolę nad tym, co się dzieje z jego danymi?

Z formalnego punktu widzenia, tak. Ale w praktyce? Rzadko który pacjent wie, gdzie trafiają jego dane, jak długo są przechowywane, kto ma do nich dostęp. Systemy są hermetyczne i nieprzejrzyste. Z jednej strony mówimy o RODO i bezpieczeństwie, a z drugiej pacjent nie ma realnego wpływu na to, jak jego dane wspierają proces leczenia. A przecież powinien być ich właścicielem, nie tylko biernym źródłem.

 

Jak Pani ocenia bezpieczeństwo danych w placówkach medycznych?

To nadal bardzo trudny temat. Nie tak dawno w Polsce miała miejsce sytuacja, kiedy to cyberprzestępcy przełamali zabezpieczenia systemów informatycznych firmy, szyfrując dane i żądając okupu w wysokości kilkuset tysięcy dolarów, a był to tylko wierzchołkiem góry lodowej. Dane zdrowotne są dziś jednym z najbardziej pożądanych zasobów i uważam, że są warte więcej niż tylko pieniądze. Tymczasem systemy ochrony zdrowia często są niedoinwestowane w kontekście cyberbezpieczeństwa. Zdarza się, że dane są przechowywane lokalnie na starych serwerach, bez odpowiednich zabezpieczeń. To jak trzymanie sejfu w kartonowym pudełku.

 

Mocne porównanie. Ale rozumiem, że nie chodzi o straszenie, tylko o urealnienie tematu?

Dokładnie. Chcę podkreślić, że technologia to nie tylko aplikacje dla pacjenta. To przede wszystkim fundament systemu: back-end, integracje, zabezpieczenia, odpowiedzialność. Inwestowanie w cyfryzację to nie jest fanaberia dla startupów tylko konieczność, aby system działał lepiej, szybciej i bezpieczniej.

 

A skoro mówimy o startupach, co ich dziś najbardziej blokuje w wejściu do sektora medtech?

Regulacje i dostęp do rynku. Żeby wejść na rynek z produktem medycznym, musisz przejść przez gąszcz certyfikacji. CE, MDR, FDA, to kosztuje czas, pieniądze i nerwy. Szczególnie trudno mają rozwiązania hybrydowe łączące software i hardware. Dla małego zespołu to często bariera nie do przeskoczenia bez wsparcia partnerów strategicznych. Musimy też pamiętać, że narzędzia są po to, aby doskonalić procesy w ochronie zdrowia. Dobrą innowacja są takie rozwiązania, które game changerem w sposobie podejścia do opieki i w pracy, wykonywanej przez personel medyczny oraz zdecydowanie poprawiają efekty leczenia. 

I tu pojawia się pytanie: jaki pomysł ma dzisiaj realną szansę na sukces?

Dla mnie kluczowe jest tworzenie narzędzi, które realnie wspierają lekarzy w procesie podejmowania decyzji. Przykład? System, który automatycznie agreguje i porządkuje dane medyczne pacjenta z różnych źródeł tworząc kompletny i dynamiczny obraz zdrowia. Narzędzie powinno być bezpieczne, rzetelne i dobrze dostosowane do potrzeb odbiorcy.

 

Prywatnie interesuje się Pani też nowoczesną diabetologią. Czy możemy dowiedzieć się czegoś więcej?

Zafascynowały mnie systemy zamkniętej pętli. Połączenie pompy insulinowej i ciągłego monitorowania glikemii, poprzez algorytm, który analizuje dane i sam podejmuje decyzje o dawkowaniu insuliny. To jest realne wsparcie dla pacjenta. System umożliwia skrócenie czasu, który pacjent poświęca w ciągu dnia na zarządzanie swoją chorobą oraz poprawia jej wyrównanie. Ale trzeba też podkreślić, że nawet najlepszy system nie zastąpi świadomości. Należy zawsze pamiętać, że jest to wciąż choroba przewlekła, wymagająca codziennego zaangażowania.

 

Jakie jest Pani zdanie o popularnych trendach zdrowotnych jak książka “Glukozowa Rewolucja”?

To ciekawy fenomen. Z jednej strony cieszę się, że ludzie chcą wiedzieć więcej o swoim zdrowiu. Z drugiej, wiedza powinna być pozyskiwana ze sprawdzonych źródeł, a wspomniana publikacja niestety zawiera wiele informacji niezgodnych z wiedzą medyczną. Nierzadko popularne książki czy influencerzy upraszczają złożone procesy fizjologiczne. Świetnie, jeśli informacje przekazywane w ciekawej formie powodują zachęcenie do zmiany stylu życia, ale zagrożeniem jest, jeśli skutkiem są działania szkodzące zdrowiu. Takim przykładem jest zachęcanie przez Dodę do odstawiania leków w chorobie Hashimoto, a zastępowania ich suplementami diety. Krytyczne myślenie powinno nam towarzyszyć za każdym razem, gdy czytamy treści publikowane poza portalami medycznymi.

 

I na koniec, jak postrzega Pani różne pokolenia w kontekście innowacji w medycynie?

To fascynujący temat. Pokolenie silver może mieć barierę cyfrową – wiele osób (choć nie wolno nam generalizować) nie korzysta ze smartfonów, nie ufa aplikacjom. Dla nich prostota i bezpośredni kontakt są kluczowe. Młodsze pokolenia – jak Gen Z – mają zupełnie inne oczekiwania. Dla nich to oczywiste, że wszystko działa online, intuicyjnie, natychmiast. I mają rację – bo jeśli zdrowie ma być na wyciągnięcie ręki, technologia musi być niewidzialna, ale skuteczna. W ostatnich dniach byłam mentorką dla grup studentów w ramach projektu Hack na Zdrowie. Młodzież zaprojektowała rozwiązania, wspierające profilaktykę otyłości u dzieci. Jestem pod ogromnym wrażeniem nie tylko ich pomysłowości, ale też wysokiej innowacyjności, a równocześnie ich pomysły były bardzo realne do wdrożenia i mogą w przyszłości przynieść duże korzyści zdrowotne.

 

Bardzo dziękuję za tę rozmowę. Za konkrety, ale też za serce, które widać w Pani podejściu.

Dziękuję! Mam nadzieję, że ta rozmowa trafi do ludzi, którzy mają wpływ na system i pokaże, że innowacja to nie tylko wielkie słowa, ale przede wszystkim realna potrzeba ludzi.

Zapraszam do dalszego śledzenia serii „Health Tech of the Week”, gdzie będziemy odkrywać więcej fascynujących historii z kręgu technologii medycznych, które zmieniają oblicze opieki zdrowotnej. Jeśli prowadzisz innowacyjny projekt z zakresu nowych technologii i medycyny lub chcesz polecić ciekawe rozwiązanie, zgłoś się do nas pod adresem: [email protected].

Health Tech of the Week: Polskie medtechy w ofensywie – 12 innowacji, które zmieniają przyszłość ochrony zdrowia

Health Tech of the Week: Polskie medtechy w ofensywie – 12 innowacji, które zmieniają przyszłość ochrony zdrowia

Pierwszą majową odsłonę cyklu Healthtech of the Week rozpoczynamy od podsumowania. W ostatnim czasie pisaliśmy o rozmaitych innowacjach, które skradły naszą uwagę. Jest to bezpośredni dowód na to, że sektor technologii medycznych w Polsce znajduje się na fali wznoszącej. Dynamicznie rozwijające się brandy z obszaru medtech i biotechnologii skutecznie łączą naukę, inżynierię i cyfrową transformację, aby odpowiedzieć na palące potrzeby systemów opieki zdrowotnej: od przyspieszenia diagnostyki, przez skuteczniejsze terapie, aż po poprawę jakości życia pacjentów. 

Rodzime startupy coraz śmielej wkraczają na obszary zarezerwowane dotąd dla globalnych graczy – od terapii celowanych, przez rozwiązania z zakresu AI, aż po robotykę i cyfrowe platformy diagnostyczne. To nie tylko efekt rosnących inwestycji czy dostępności grantów, ale też silnego zaplecza naukowego i interdyscyplinarnego podejścia. Polskie innowacje coraz częściej wpisują się w megatrendy światowej medycyny, a organizacja konkursów z możliwością klinicznego wdrożenia w szpitalach, które organizuje m.in. Instytut Matki i Dziecka, są dowodem na to, że przyszłość medycyny może być pisana również po polsku.

Przypomnijmy najnowsze 12 innowacji, o których pisaliśmy w ciągu ostatnich miesięcy:

  1. BIOTTS – nowa generacja dostarczania leków

Wrocławski BIOTTS opracował unikalne platformy transdermalne, które pozwalają na podawanie leków przez skórę w sposób kontrolowany i celowany. To rewolucyjne podejście zwiększa biodostępność substancji czynnych i eliminuje konieczność inwazyjnego leczenia. Prawdziwa rewolucja!

  1. WARMIE – temperatura pod kontrolą

WARMIE rozwija miniaturowe sensory do bezprzewodowego monitorowania temperatury ciała. Integracja z platformą opartą na chmurze pozwala na zdalne śledzenie stanu pacjenta zarówno w szpitalu, jak i w domu. Technologia wpisuje się potrzeby m.in. neonatologii, onkologii i opieki paliatywnej. To doskonały przykład przenoszenia idei „hospital at home” z teorii do praktyki.

  1. Appara Technologies – inteligentna maska na nowe czasy

Appara to więcej niż maska ochronna. To inteligentne urządzenie, które chroni układ oddechowy i analizuje jakość powietrza w czasie rzeczywistym. Maska łączy filtrację klasy medycznej z aplikacją mobilną, dostarczając użytkownikowi danych środowiskowych i rekomendacji dotyczących aktywności. Startup celuje w rynek konsumencki, ale też terapeutyczny, w tym osoby z POChP, astmą czy problemami sercowo-naczyniowymi. Innowacja doskonale wpisuje się w megatrend zdrowia personalizowanego i prewencji środowiskowej.

  1. Prometheus – sztuczna inteligencja w służbie onkologii

Zwycięzcy ostatniej edycji Mother and Child Startup Challenge organizowanego przez IMiD nie zwalniają tempa! Ten startup rozwija narzędzia diagnostyczne wspierane przez AI, które analizują dane obrazowe i kliniczne, by wykrywać zmiany nowotworowe szybciej i trafniej. Zastosowanie głębokiego uczenia umożliwia automatyzację interpretacji badań i lepsze dostosowanie terapii do indywidualnego pacjenta. Prometheus pokazuje, że polski sektor AI może być realnym graczem w precyzyjnej medycynie.

  1. Medby – kompleksowa platforma telemedyczna

Ich celem jest stworzenie „cyfrowego zaplecza”. W czasach, kiedy coraz mocniej wybrzmiewa głos dotyczący pełnej automatyzacji procesów, roli tempa i precyzji pracy, umacniają swoją pozycję na rodzimym rynku. Firma wyraźnie wpisuje się w najnowsze trendy i staje się szansą na rozwój większych i mniejszych klinik w całym kraju.

  1. Aptamedica – molekuły przyszłości

Przełomowy analizator medyczny umożliwiający szybkie i precyzyjne oznaczenie stężenia leków oraz markerów diagnostycznych w krwi pacjentów. Urządzenie, bazujące na zaawansowanych biosensorach DNA i technologii elektrochemicznej, ma potencjał znacząco usprawnić terapię pacjentów w stanie krytycznym.

  1. GRYDSEN LAB – personalizowana terapia…dla seniora!

GRYDSEN został stworzony z myślą o seniorach wymagających wsparcia w zakresie rehabilitacji poznawczej i ruchowej. Tradycyjne metody terapii, bazujące na ćwiczeniach manualnych, często nie były wystarczająco atrakcyjne, więc badacze sięgnęli po technologię VR. Ich badania wskazują kierunek: szybciej, celniej, indywidualnie.

  1. Semi Robotics – robot, który nakarmi każdego

Ich FIDI, który powstał w odpowiedzi na realne potrzeby osób z niepełnosprawnościami oraz ich opiekunów, to prawdziwa rewolucja. Zastosowanie nowoczesnych technologii, w tym sztucznej inteligencji, pozwoliło stworzyć robota karmiącego, który jest nie tylko funkcjonalny, ale także intuicyjny w obsłudze. Dowód, że nowoczesna medycyna nie powinna się bać AI i robotyki.

  1. Pharmdiver – dystrybucja i rozwój terapii

Bezpieczeństwo farmakoterapii jest jednym z kluczowych wyzwań współczesnej medycyny, wymagającym zaawansowanych technologii analitycznych i systemów wspierających podejmowanie decyzji klinicznych. Pharmdiver stworzył kilka różnych produktów pozwalających na rozwiązanie większości najpopularniejszych problemów związanych z farmakologią u pacjentów podkreślając, że Indywidualizacja terapii jest jednym z głównych wyzwań współczesnej medycyny.

  1. FunkBIOTICS – tkanki w centrum uwagi

Membrana hydrożelowa polskiego startupu wyróżnia się szeregiem unikalnych właściwości, i pokazuje, że jest to jeden z najbardziej innowacyjnych produktów w dziedzinie leczenia ran. Połączenie naturalnych składników bioaktywnych i nowoczesnej technologii sprawia, że KARVADERM jest rozwiązaniem na miarę współczesnych wyzwań medycznych.

  1. Logoplan – oddechowa rewolucja i grywalizacja

Współczesna logopedia mierzy się z wieloma wyzwaniami: brak angażujących metod, trudności w motywowaniu dzieci do regularnych ćwiczeń czy problem z zarządzaniem dokumentacją terapii. Na te potrzeby odpowiedziała firma Play.air udowadniając, że jest jeszcze sporo przestrzeni do działania w tej dziedzinie nauki.

  1. iWound – rany już nie takie straszne

Inteligentny opatrunek do monitorowania ran przewlekłych, takich jak owrzodzenia czy odleżyny. Urządzenie w czasie rzeczywistym mierzy parametry takie jak temperatura, wilgotność czy pH, co pozwala ocenić stan rany bez konieczności zdejmowania opatrunku. Dane są przesyłane do aplikacji, umożliwiając lekarzom i opiekunom zdalne śledzenie procesu gojenia. Rozwiązanie wspiera szybszą diagnozę infekcji i podejmowanie decyzji terapeutycznych, co znacząco skraca czas leczenia i ogranicza komplikacje.

Na światowym poziomie

Polska scena medtechowa dynamicznie ewoluuje, czego dowodem jest rosnąca liczba startupów oferujących rozwiązania nie tylko innowacyjne technologicznie, ale również dojrzałe rynkowo. Analizując ich kierunki rozwoju, można zauważyć kilka wyraźnych trendów. 

Po pierwsze, polski medtech wyraźnie koncentruje się na personalizacji leczenia i opieki, oferując rozwiązania dopasowane do konkretnych potrzeb pacjentów. Ta indywidualizacja przebiega zarówno na poziomie interakcji z pacjentem, jak i technologii wspierających pracę kliniczną. Po drugie, widoczna jest rosnąca integracja nowoczesnych technologii cyfrowych – od sztucznej inteligencji (Prometheus, Semi Robotics), przez IoT i biosensory (WARMIE, iWound), aż po rozwiązania oparte na rozszerzonej rzeczywistości (GRYDSEN LAB) i analizę środowiskową (APPARA). To sygnał, że polskie startupy nie tylko adaptują globalne trendy, ale skutecznie je lokalizują, wdrażając w obszarach dotąd pomijanych.

Kolejny trend to silne nastawienie na decentralizację i opiekę domową. W tym duchu rozwijają się również urządzenia wspierające codzienne funkcjonowanie osób z niepełnosprawnościami, co jest wyrazem humanizacji technologii. Nie bez znaczenia pozostaje też fakt, że wiele projektów łączy zaawansowaną biotechnologię z komfortem użytkownika, tworząc rozwiązania o potencjale globalnym, nieodbiegające od światowych benchmarków w zakresie designu i skuteczności.

Wreszcie, zauważalna jest dojrzałość rynkowa tych inicjatyw. Większość z nich wychodzi poza fazę koncepcyjną, oferując konkretne, testowane rozwiązania gotowe do skalowania, również poza granicami kraju. To pozwala stwierdzić, że polski medtech nie tylko podąża za światowymi trendami, a zaczyna aktywnie je współtworzyć, tworząc rozwiązania skalowalne globalnie i gotowe do komercjalizacji. Brawo my!

Zapraszam do dalszego śledzenia serii „Health Tech of the Week”, gdzie będziemy odkrywać więcej fascynujących historii z kręgu technologii medycznych, które zmieniają oblicze opieki zdrowotnej. Jeśli prowadzisz innowacyjny projekt z zakresu nowych technologii i medycyny lub chcesz polecić ciekawe rozwiązanie, zgłoś się do nas pod adresem: [email protected].

Zwycięzcy Mother and Child Startup Challenge: jak Ultra Echo Scan i Ultra Pregna Scan zmieniają przyszłość medycyny prenatalnej?

Zwycięzcy Mother and Child Startup Challenge: jak Ultra Echo Scan i Ultra Pregna Scan zmieniają przyszłość medycyny prenatalnej?

Kolejną odsłonę HealthTech of the Week rozpoczynamy materiałem poświęconym zespołowi Prometheus, który odpowiada za stworzenie takich narzędzi jak Ultra Echo Scan (UES) i Ultra Pregna Scan (UPS). To nie tylko kolejne innowacyjne oprogramowanie, lecz przede wszystkim fundament rewolucji, która ma potencjał poprawić jakość diagnostyki medycznej na całym świecie. Skąd wzięła się inspiracja, jakie wyzwania towarzyszyły projektowi i co wyróżnia te narzędzia? 

 

Inspiracja i narodziny innowacji

Podstawą powstania Ultra Pregna Scan i Ultra Echo Scan była fascynacja zespołu Prometheusa nowoczesnymi technologiami i ich praktycznym zastosowaniem. Przełomowe możliwości sztucznej inteligencji (AI) w wykrywaniu wzorców oraz analiza obrazów zainspirowały zespół do stworzenia narzędzi, które mogłyby radykalnie usprawnić diagnozowanie wrodzonych wad serca (WWS) na wczesnym etapie życia.

– Wszystko zaczęło się od naszej fascynacji nowymi technologiami, a właściwie ich skutecznym zastosowaniem w usprawnianiu procesów, które dotąd pozostawały poza zasięgiem nowoczesnych narzędzi – mówi Wiktor Strzelczyk, CEO UES Sp. z o.o. – Szczególnym impulsem była świadomość skali problemu: każdego dnia w Polsce rodzi się dziesięcioro dzieci z wrodzonymi wadami serca, z czego połowa z nich jest diagnozowana dopiero po urodzeniu. Wczesna diagnoza jest kluczowa, aby dać dzieciom szansę na zdrowe życie, a rodzinom – możliwość odpowiedniego przygotowania na leczenie – dodaje.

Wyzwania w opracowywaniu sztucznej inteligencji

Opracowanie tak złożonych algorytmów, jak te używane w UES i UPS, wymagało pokonania wielu barier. Kluczowym wyzwaniem było zbudowanie interdyscyplinarnego zespołu, który łączył wiedzę z zakresu AI, uczenia maszynowego oraz medycyny. Budowa zespołu zajęła sześć miesięcy, a kolejne 300 godzin wspólnych konsultacji między ekspertami AI i lekarzami pozwoliły opracować modele AI uwzględniające specyfikę kliniczną wad serca. Dzięki tej współpracy kadra AI nauczyła się identyfikować struktury serca na obrazach USG z taką precyzją, jak eksperci medyczni. Z kolei lekarze zyskali nową perspektywę na analizę obrazów i ich klasyfikację.

Zadaniem UES i UPS nie jest zastąpienie lekarzy, lecz wsparcie ich pracy, zwłaszcza w zakresie badań przesiewowych. Rozwiązania te pomagają z 96% skutecznością wskazać pacjentów wymagających dalszej diagnostyki w wyspecjalizowanych ośrodkach. Obecnie test pulsoksymetryczny, stosowany u noworodków, ma jedynie 70% skuteczności w wykrywaniu wybranych wad serca, często generując fałszywe wyniki. UES może znacząco poprawić te statystyki, dostarczając narzędzia, które będą analizowały całe spektrum wad serca. Warto wspomnieć, że jednym z fundamentów misji Prometheusa jest skalowalność oprogramowania. Narzędzia stworzone przez zespół zostały zaprojektowane w modelu SaaS, co pozwala na ich szybkie wdrożenie w placówkach medycznych na całym świecie. Dzięki tej architekturze oprogramowanie może być efektywnie używane zarówno w małych przychodniach, jak i w dużych szpitalach.

Kluczowym przesłaniem, które zespół stara się przekazać, jest to, że sztuczna inteligencja nie ma na celu zastąpienia specjalistów. Opracowane oprogramowanie jako to swoiste „drugie oko” – wsparcie, które pomaga wychwycić kluczowe elementy diagnostyczne i skierować uwagę eksperta na odpowiednie obszary. Dzięki systemowi możliwe jest przeprowadzanie badań przesiewowych płodów i noworodków, co pozwala na wczesne wyłapywanie potencjalnych problemów i kierowanie do lekarzy pacjentów już wstępnie zdiagnozowanych. Projekt InteliCardio, realizowany we współpracy z Fundacją Serce Dziecka, doskonale ilustruje, jak AI może wspierać medycynę w praktyce. To przykład na to, jak technologia może być narzędziem w rękach lekarzy, a nie konkurencją wobec nich.

 

Wygrana w trzeciej edycji Mother and Child Challenge 

Zwycięstwo w trzeciej edycji Mother and Child Startup Challenge organizowanego przez Instytut Matki i Dziecka, to dla zespołu Prometheus wyjątkowe wyróżnienie i potwierdzenie wysokiej wartości ich rozwiązania w obszarze medycyny przyszłości. Konkurs był nie tylko sprawdzianem innowacyjności, ale także okazją do zaprezentowania technologii przed jury złożonym z przedstawicieli środowiska medycznego, co podkreśla praktyczne znaczenie i potencjał wdrożeniowy. Jak nasi podkreślają nasi rozmówcy, organizatorzy wydarzenia zadbali o kompleksowe wsparcie dla uczestników, oferując warsztaty, webinary oraz możliwość konsultacji, a to sprzyjało nie tylko rywalizacji, ale również wymianie wiedzy i doświadczeń. 

Zespół Prometheus zgodnie podkreśla, że wszystkie zaprezentowane projekty dowodzą, jak wiele nowatorskich rozwiązań kształtuje przyszłość opieki zdrowotnej. Dla nich, zwycięstwo stanowi nie tylko ważny kamień milowy, ale także motywację do dalszego rozwoju i szansę na zacieśnienie współpracy z medycznymi partnerami oraz społecznością innowatorów.

Ambitne plany na przyszłość

Technologia zespołu Prometheusa została stworzona z myślą o rozpoznawaniu wrodzonych wad serca, ale nie zamierzają na tym poprzestać. 11-osobowy zespół AI przez cztery lata pracy zdobył unikalne know-how w analizie obrazów medycznych, co otwiera drzwi do diagnozowania kolejnych schorzeń.

– Wierzymy, że przyszłość diagnostyki medycznej leży w synergii między sztuczną inteligencją a specjalistyczną wiedzą medyczną. Nasze dotychczasowe osiągnięcia są dopiero początkiem – jesteśmy gotowi stawić czoła kolejnym wyzwaniom i wprowadzać innowacje, które zmienią oblicze medycyny – opowiada Wiktor Strzelczyk, CEO UES Sp. z o.o..

Nasi rozmówcy podkreślają, że budowanie zaufania do AI to proces, który wymaga współpracy na wielu poziomach – od inżynierów i naukowców po lekarzy i pacjentów. Tylko wspólna praca pozwala stworzyć technologię, która nie tylko spełni oczekiwania, ale także przekroczy granice tego, co dziś wydaje się możliwe. 

– Z dumą patrzymy na to, co udało nam się osiągnąć, ale wiemy, że największe wyzwania dopiero przed nami. Każdy krok w tym kierunku to dla nas kolejny dowód na to, że sztuczna inteligencja może być kluczowym elementem przyszłości medycyny – precyzyjnej, dostępnej i zaufanej – podsumowuje Strzelczyk.

Zapraszam do dalszego śledzenia serii „Health Tech of the Week”, gdzie będziemy odkrywać więcej fascynujących historii z kręgu technologii medycznych, które zmieniają oblicze opieki zdrowotnej. Jeśli prowadzisz innowacyjny projekt z zakresu nowych technologii i medycyny lub chcesz polecić ciekawe rozwiązanie, zgłoś się do nas pod adresem: [email protected].

Terapia poznawczo-behawioralna z domu, zamiast gabinetu

Terapia poznawczo-behawioralna z domu, zamiast gabinetu

Przenieśli terapeutów i pacjentów przed ekran komputera, zwiększając dostępność do terapii i wsparcia psychicznego – bez utraty jego skuteczności. Tak powstała firma Trzymsie.pl.

 

Jedną ze sprawdzonych i wielokrotnie przebadanych metod terapii, w tym leczenia depresji, PTSD, zaburzeń lękowych czy obsesyjno-kompulsyjnych, a nawet uzależnień, jest terapia poznawczo-behawioralna. Jest ona rekomendowaną formą pomocy psychologicznej przez takie organizacje jak Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) czy Narodowy Instytut Zdrowia i Doskonałości Klinicznej (NICE). Na czym polega w praktyce? Przede wszystkim w tym nurcie terapeutycznym psycholog oraz pacjent wspólnie pracują nad odnalezieniem związków pomiędzy myślami, uczuciami a zachowaniem. Choć to naukowe podejście nie ma nic wspólnego z myśleniem życzeniowym, to u jego podstaw leży przekonanie, że to, co myślimy o sytuacji, ma większe znaczenie niż sama sytuacja, a nasze negatywne wzorce myślowe mogą być dla nas destrukcyjne.

Podczas gdy wywodzący się od Freuda nurt psychoanalityczny skupia się na tym, czego nie widzimy, a czasem nawet nie pamiętamy, jak wczesne problemy z dzieciństwa, terapia poznawczo-behawioralna dotyczy rzeczy, które dzieją się tu i teraz, oraz myśli, jakie im towarzyszą. Nie ma tutaj leżenia na kozetce i próby przebicia się przez mur podświadomości. Nie ma też, jak się coraz częściej okazuje, spotkania w stacjonarnym gabinecie.

W 2010 r. Piotr Chełchowski, założyciel Trzymsie.pl, rozpoczął działania na rzecz wspierania zdrowia psychicznego. Na początku zespół skupiał się na serwisie społecznościowym dedykowanym osobom zmagającym się z wyzwaniami natury psychicznej. Zbierane tam relacje innych osób o podobnych problemach miały być wsparciem i budować solidarność, zamiast tak częstego przy stanach depresyjnych poczucia osamotnienia. Projekt wsparł Uniwersytet Jagielloński, co pozwoliło na rozbudowanie skali i wdrożenie działań edukacyjnych i świadomościowych w czasach, kiedy „chodzenie do psychologa” czy w ogóle myślenie o zdrowiu psychicznym wciąż było czymś mało popularnym, a nawet wstydliwym.

 

Bez wstydu i z łatwością

Znając relacje setek osób, które w ramach serwisu społecznościowego dzieliły się swoimi doświadczeniami z budowania swojego psychicznego dobrostanu, twórcy projektu zdecydowali się na przekształcenie go w inną, bardziej bezpośrednią formę wsparcia niż jedynie edukację i zachęcanie do poszukiwania pomocy. Zaoferowali Trzymsie.pl – miejsce, gdzie ta pomoc jest dostępna. Jednym z powodów, jakie przyświecały przy tworzeniu platformy z terapią online, była chęć zwiększenia dostępności. Podczas gdy w dużych ośrodkach miejskich z wyborem gabinetów psychologicznych nie ma większego problemu (czasem może być jednak problem z terminami), w mniejszych miastach czy wsiach wsparcie online to czasami jedyna dostępna forma kontaktu ze specjalistą. To podejście nabrało na sile szczególnie w czasach pandemii COVID, kiedy odwiedzanie gabinetów przestało być możliwe, za to z uwagi na stresujące okoliczności kryzysów doświadczało coraz więcej osób.

Jednak był jeszcze jeden ważny czynnik – wstyd. Możliwość terapii online pozwoliła skorzystać z usług tym, dla których przekroczenie progu gabinetu wiązałoby się ze zbyt dużym „odsłonięciem”. Szczególnie tam, gdzie społeczności są mniejsze, etykietowanie ludzi ze względu na ich dolegliwości czy trudności psychiczne może być bardzo bolesne.

Tylko skuteczne metody

Co różni platformę kontaktu terapeutów i pacjentów, taką jak Trzymsie.pl, od innych rozwiązań, jakie powstają na rynku? Przede wszystkim skupienie tylko na jednym nurcie terapii i pozyskanie kompetentnych praktyków w tej dziedzinie. Dlaczego takie podejście? Liczne badania wskazują, że ta forma terapii jest nie tylko skuteczna i długotrwała (w badaniach brano m.in. pod uwagę stan pacjentów po 6 czy 12 miesiącach od zakończenia terapii), ale także może być z powodzeniem prowadzona online. Jak podaje The Lancet, wyniki aż 17 różnych badań potwierdzają, że terapia behawioralna przeprowadzana online była bardziej skuteczna niż terapia poznawczo-behawioralna w formie tradycyjnej w zmniejszaniu nasilenia objawów depresji. Jednocześnie nie stwierdzono istotnych różnic w poziomie satysfakcji uczestników obu podejść.

 

Trzymajcie się!

Kibicuję dalszemu rozwojowi projektu, który wyróżniłam w cyklu Health Tech of the Week, przede wszystkim za dopasowanie metody do problemu i nierozdrabnianie się na wiele innych działań czy podejść. Obecnie z platformą współpracuje ok. 70 terapeutów, którzy każdego dnia docierają do osób, które być może w innym przypadku nie sięgnęłyby po wsparcie.